Trwają emocje związane ze zmaganiami w ramach WTA 500 Seulu. Dziś do gry weszła Iga Świątek, która stoczyła swój pierwszy, debiutancki pojedynek na tym turnieju. Raszynianka zagrała z Rumunką Soraną Cirsteą. Zawodniczka rozstawiona z numerem jeden nie miała problemów, by odprawić z kwitkiem swoją rywalkę. Teraz pozostaje Świątek czekać na poznanie kolejnej rywalki. Będzie to zwyciężczyni meczu Barbora Krejcikova/Emma Raducanu.
Obrończyni tytułu za burtą WTA Seulu. 3,5 godziny wyczerpujących emocji
Tytułu sprzed roku na kortach Seulu broniła Brazylijka Beatriz Haddad Maia (25. WTA). W pierwszym meczu pokonała bez problemu Koreankę Dayeon Back 2:0. Następny był pojedynek z Niemką Ellą Seidel, zajmującą 105. pozycję w rankingu WTA. Wszyscy więc bez zastanowienia wskazywali na Haddad Maię, jako faworytkę tego starcia.
Już od samego początku skazywana na pożarcie tenisistka postawiła twarde warunki obrończyni tytułu. Na starcie dwa razy z rzędu przełamała Brazylijkę, wychodząc na prowadzenie. Kiedy Niemka prowadziła 4:2, coś w jej grze się załamało. Haddad Maia wróciła do gry i to ona zaczęła wygrywać. O losach pierwszego seta zadecydował tie-break, w którym próbę nerwów wygrała 25. rakieta rankingu WTA.
Druga partia również była niezwykle emocjonująca. Tenisistki szły punkt za punkt, żadna z nich nie była w stanie przełamać przeciwniczki. Ta sytuacja doprowadziła do kolejnego tie-breaka. Tym razem lepsza okazała się Seidel, a więc w meczu zrobił się remis. O wszystkim zadecydował trzeci set.
Finałową odsłonę lepiej rozpoczęła Beatriz Haddad Maia. W pewnym momencie prowadziła 5:2 i wydawało się, że mając w zapasie jeszcze dwa swoje podania spokojnie zapewni sobie awans do ćwierćfinału WTA Seulu. Nic z tych rzeczy, Ella Seidel dwukrotnie przełamała rywalkę, a za chwilę zaskoczyła prawdopodobnie wszystkich kibiców. W samej końcówce 105. zawodniczka rankingu WTA odwróciła losy spotkania i wygrała 7:5. Tym samym, sensacja stała się faktem. Beatriz Haddad Maia nie obroni w Seulu tytułu. Na rozstrzygnięcie czekaliśmy aż trzy godziny i 31 minut.
Sensacyjne wieści, Iga Świątek nie spotka się z Haddad Maią
80 miejsc różnicy w rankingu WTA nie było przeszkodą dla Elli Seidel. Niemka wyeliminowała Beatriz Haddad Maię w WTA Seulu. W następnej rundzie zagra z turniejową "dwójką", Jekateriną Aleksandrową.
Z pewnością ten sensacyjny wynik dotarł już do Igi Świątek. Raszynianka przygotowuje się do pojedynku w ćwierćfinale, jednak patrzy na to, co dzieje się po drugiej stronie turniejowej drabinki. Z potencjalnych przeciwniczek Polki w finale wypadła kolejna wymagająca tenisistka. Zatem, w potencjalnym finale niewykluczone jest starcie Świątek z Ellą Seidel. Ta jednak musi sprawić najpierw sensację w spotkaniu z Aleksandrową, a potem w ewentualnym półfinale.
Nie jest to jedyna niespodzianka podczas trwającego WTA Seulu. Przypomnijmy, że z zawodami pożegnała się Rosjanka Diana Sznajder, która była rozstawiona z numerem pięć. Ta jednak uległa Holenderce Suzan Lamens (64. WTA).
Zobacz również:










![Bułgarzy wysłali kolejny sygnał. Drugie zwycięstwo na ME [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000NA7BVI1M2G2XL-C401.webp)



