Reklama

Reklama

Obolała Aga nie dała rady

Nie udał się Agnieszce Radwańskiej historyczny awans do półfinału turnieju wielkoszlemowego. Na korcie centralnym w Wimbledonie Polka przegrała Sereną Williams 4:6, 0:6.

Po wczorajszym meczu z Kuźniecową Agnieszka wyglądała jak po bitwie: opaska uciskowa na lewym udzie, obwiązany prawy nadgarstek. Z naciągniętym mięśniem udowym "Isi" ciężko się chodziło, a w starciu z szóstą rakietą świata trzeba było biegać. I to szybko.

Agnieszka zaczęła w swoim stylu - spokojnie, rozważnie, bez ryzyka. A Serena nie mogła się wstrzelić. W pierwszym gemie trzykrotnie wyrzuciła piłkę na aut. Wydawało się, że w drugiej grze dojdzie do przełamania, lecz atletyczna Williams nie dała się i sama odebrała atut serwisu Polsce w trzecim gemie. Za moment "Isia" zrewanżowała się tym samym i było 3:3.

Reklama

W miarę upływu seta odzywał się jednak stary grzech Agi - słabe drugie podanie. Jeśli tylko nie wyszedł jej pierwszy serw, po drugim - zazwyczaj słabym i sygnalizowanym - rywalka posyłała bombę nie do obrony. Tak doszło do kolejnego przełamania - na 3:4. Później obie tenisistki wygrywały "swoje" gemy i przy stanie 4:5 Agnieszce przyszło walczyć o przedłużenie nadziei na wygranie tego seta. Wobec potężnych serwisów Sereny (po jednym z nich piłka leciała 180 km/h!) krakowianka była jednak bezradna. Na dodatek przy stanie 40:15 Polki return z bekhendu był bardzo niecelny i już przy pierwszej piłce setowej zabawa się skończyła.

Druga partia zaczęła się fatalnie - od przełamania serwu Agnieszki. Williams wygrała swoje podanie, by później skorzystać z kryzysu Polski. "Isia" w trzecim podaniu popełniała proste błędy, a oddała gema przez podwójny błąd serwisowy.

Serena przełamała naszą tenisistkę również w piątym podaniu drugiego seta. Gdy w ostatniej, długiej wymianie "Isia" posłała piłkę z forhendu w aut, znużona nieco tym gemem Williams krzyknęła: "Come on!".

Szóstego gema zniechęcona Aga oddała już bez walki. Ostatni serwis (prędkość 183 km/h) odbiła krawędzią rakiety - piłeczka poleciała w nieznane. Mecz trwał ledwie 51 minut.

Zatem historia powtórzyła się. Poprzedni pojedynek A. Radwańskiej z S. Williams na kortach w Berlinie zakończył się również wygraną Amerykanki, na dodatek wtedy "Isia" ugrała też tylko cztery gemy.

Agnieszka Radwańska - Serena Williams 4:6, 0:6

Mecz w liczbach

Asy serwisowe: 0-11

Najmocniejszy serw (w km/h): 169-187

Średni 1. serw (w klm/h): 148-166

Średni 2. serw (w km/h): 130-138

Skuteczność 1. serwisu: 71 proc. (32 z 45) - 74 proc. (31 z 42)

Punkty zdobyte po 1. serwisie: 53 proc. (17 z 32) - 84. proc. (26 z 31)

Punkty zdobyte po 2. serwisie: 31 proc. (4 z 13) - 36 proc. (4 z 11)

Punkty zdobyte ogółem: 32-53

Błędy niewymuszone: 5-6

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL