Reklama

Reklama

Novak Djoković znów w ośrodku dla azylantów. Historia zatoczyła koło

Novak Djoković trafił do ośrodka administracyjnego, w którym najczęściej mieszkają azylanci. Tu będzie oczekiwał na decyzję sądu, która może wstrzymać jego deportację z Australii. Sąd rozstrzygnie, czy wobec anulowania jego wizy, tenisista może pozostać w kraju.

Sąd australijski pięć dni temu anulował już areszt nałożony na Novaka Djokovicia po jego przylocie do Australii. Serb uważał, że przedstawione przez niego dokumenty zwalniają go z obowiązku szczepienia przeciw koronawirusowi. Jest przeciwnikiem szczepień i w związku z aferą związaną z jego przylotem do Australii stał się ikoną antyszczepionkowców. Władze australijskie nie wpuściły go, zatrzymały w areszcie, ale sąd nakazał jego zwolnienie.

Mimo tego wiza Novaka Djokovicia została anulowana. - Decyzja została podjęta ze względu na zdrowie i porządek oraz w interesie publicznym - oświadczył w komunikacie minister imigracji Australii Alex Hawke. Śledztwo dziennikarzy "Der Spiegel" oraz "New York Times" ujawniło, że grudniowe wyniki testów Djokovicia miały zostać zmanipulowane. Po tych informacjach minister Hawke dodał, że obecność w Australii Djokovica, który nie jest zaszczepiony przeciwko Covid-19, może wywołać nastroje antyszczepionkowe.

Reklama

Novak Djoković ponownie zatrzymany

Teraz Novak Djoković został ponownie zatrzymany i skierowany do ośrodka administracyjnego dla azylantów w Melbourne. Tam ma oczekiwać na kolejną decyzję australijskiego sądu. Zdaniem ministerstwa imigracji, Serb powinien zostać niezwłocznie wydalony z Australii, co jest zgodne z interesem publicznym. Serb nie tylko stanowić ma zagrożenie dla zdrowia i życia Australijczyków jako potencjalny nosiciel wirusa, ale także prowadzi do wzrostu nastrojów przeciwnych szczepieniom, co uderza w porządek prawny i zdrowotny kraju. Z takim uzasadnieniem wniosek został skierowany do sądu.

CZYTAJ TAKŻE: Kto faworytem Australian Open, gdy zabraknie Djokovicia?

Przesłuchanie zostało zaplanowane na niedzielny poranek, na godz. 22.30 czasu polskiego w sobotę. Nawet jeśli sąd zgodzi się na wpuszczenie Novaka Djokovicia, będzie on miał już bardzo mało czasu na przygotowanie się do Australian Open, które rusza w poniedziałek.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy