Reklama

Reklama

Novak Djoković drugim finalistą Rolanda Garrosa

Novak Djoković zagra w finale wielkoszlemowego turnieju Rolanda Garrosa w Paryżu. Rozstawiony z nr 1. Serb w półfinale pokonał Szkota Andy'ego Murraya (nr 3.) 6:3, 6:3, 5:7, 5:7, 6:1. Przerwany w piątek mecz dokończono dzisiaj.

Djoković po raz trzeci zagra w finale Rolanda Garrosa.

Znakomity mecz Djokovicia i Murraya trwał cztery godziny i dziewięć minut czystej gry.

Spotkanie rozpoczęło się w piątek, ale przy stanie 6:3, 6:3, 5:7, 3:3 dla Serba zostało przerwane z powodu ciemności i spodziewanego deszczu. 

Już dwa pierwsze gemy zwiastowały zacięty mecz. Oba rozstrzygały się na przewagi, ale break-pointów nie było i wygrali je serwujący.

Djoković miał szansę na przełamanie w szóstym gemie, ale Murray obronił się dobrym serwisem. Serbowi udało się przełamać Szkota w ósmym gemie, wygrywając przy serwisie rywala do zera. Pomógł mu Murray, który popełniał proste błędy.

Reklama

Lider rankingu następnie gładko wygrał swój serwis i triumfował w pierwszym secie 6:3.

Drugi set miał podobny przebieg. Tym razem Djoković przełamał rywala w piątym gemie. Powtórzył ten wyczyn w dziewiątym gemie i zakończył seta wynikiem 6:3. Murray grał zdecydowanie poniżej oczekiwań, cały czas dostarczając łatwych punktów Serbowi.

W Paryżu mocno wiało, a nad kortem przesuwały się ciemne chmury. Deszczu jednak nie było. W trzecim secie wszystko zmierzało do tie-break. Przy stanie 5:5 Murray przełamał Djokovicia, potem wygrał swój serwis, cały set 7:5 i w całym meczu Szkot przegrywał już tylko 1:2. Przy stanie 3:3 w czwartym secie mecz został przerwany.

Gdy tenisiści wrócili w sobotnie popołudnie na kort, w drugiej części czwartej partii każdy z nich dość szybko zapisywał na swoim koncie gemy przy własnym podaniu. Wydawało się, że to zawodnik z Belgradu w większym stopniu zmusza rywala do biegania, ale to właśnie Szkot zanotował przy stanie 5:5 kluczowe przełamanie i po chwili doprowadził do remisu w całym pojedynku.

W rozstrzygającej odsłonie pierwszoplanową postacią był Djoković, a jego przeciwnik jakby opadł nieco z sił.

Pojedynek ten był konfrontacją dwóch niepokonanych dotychczas w tym sezonie tenisistów na kortach ziemnych. Obaj wygrali w tym roku po dwie imprezy na tej nawierzchni. Lider światowego rankingu może pochwalić się 28 zwycięstwami z rzędu w cyklu ATP. Licznik jego rywala zatrzymał się na 15 kolejnych spotkaniach.

Djoković wygrał 18 z 26 dotychczasowych meczów z Brytyjczykiem, w tym siedem ostatnich. Jednym z nich był tegoroczny finał Australian Open. Ze zwycięstwa Murray poprzednio cieszył się zaś w decydującym spotkaniu Wimbledonu w 2013 roku. Szkot jest pierwszym Brytyjczykiem, który po raz trzeci zagrał w półfinale French Open.

Serb ma w dorobku osiem triumfów wielkoszlemowych, a Murray - dwa. Żaden z nich jeszcze nigdy nie miał okazji świętować sukcesu na kortach Rolanda Garrosa. Djoković po raz trzeci wystąpi w finale paryskiej imprezy. W 2012 i 2014 roku lepszy w decydujących spotkaniach okazał się Hiszpan Rafael Nadal. Tym razem Serb wyeliminował dziewięciokrotnego zwycięzcę tego turnieju w ćwierćfinale.

W niedzielę o tytuł zagra z rozstawionym z "ósemką" Szwajcarem Stanem Wawrinką.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje