Nocny komunikat WTA. Sabalenka straciła punkty. Zmiana na podium rankingu
Nowy sezon WTA rozpoczął się zaledwie kilkadziesiąt godzin temu, większość gwiazd nie rozegrała jeszcze żadnego spotkania, a tymczasem w nocy polskiego czasu doszło do zaskakujących zawirowań w światowym rankingu. Najwięcej punktów straciły Aryna Sabalenka i Coco Gauff, ta ostatnia spadła nawet z podium na liście WTA, już nie jest tuż za plecami Igi Świątek. O co tu chodzi? Wyjaśniamy, dlaczego taką decyzję podjęto właśnie teraz.

Piątkowymi meczami w United Cup oraz kwalifikacjach WTA 500 w Brisbane tenisowy tour kobiecy znów ruszył - od razu na najwyższych obrotach. Do wtorku wszystkie zawodniczki z TOP 10 rankingu powinny mieć już rozegrane co najmniej jedno spotkanie. Ten tydzień, ale także i następny - z imprezami w Adelajdzie (WTA 500) i Hobart (WTA 250) są tylko etapem przygotowań do najważniejszej imprezy stycznia. Czyli do Australian Open.
Pozycje światowej czołówki zostały ustalone w pierwszej połowie listopada - po zakończeniu WTA Finals w Rijadzie. Duży skok zaliczyła wtedy Jelena Rybakina, ale w ścisłej czołówce niewiele się zmieniło. Prowadziła Aryna Sabalenka, przed Igą Świątek, Coco Gauff i Amandą Anisimovą.
Z tego grona tylko Gauff zagrała już jedno singlowe spotkanie. I... spadła właśnie na czwarte miejsce.
Zaskakująca zmiana w rankingu WTA za plecami Igi Świątek. Już nie Coco Gauff jest sąsiadką Polki
W nocy organizacja zajmująca się kobiecym tenisem dokonała bowiem aktualizacji rankingu. A ten odbywa się co tydzień, odejmowane są punkty, które zawodniczki zdobyły 52 tygodnie temu. A w ich miejsce wskakują te wywalczone w ostatnim tygodniu.

Tym razem sytuacja jest nieco inna niż w poprzednich sezonach - wydawało się więc, że WTA weźmie to pod uwagę. Sezon w Australii zaczął się bowiem o tydzień później niż rok temu - formalnie więc właśnie minęły 52 tygodnie od zakończenia WTA 500 w Brisbane czy United Cup. W tej sytuacje sprawiedliwe byłoby, gdyby punkty zdobyte w tych turniejach kasowały się dopiero za tydzień, były zastępowane przez obecne wyniki.
Tymczasem "spadły" z dorobku już teraz - Sabalenka straciła aż 500 za zeszłoroczny sukces w Brisbane, ale też momentalnie pojawiło się u niej jedno dodatkowe miejsce na punkty. I tu wskoczyło 120 punktów za WTA 1000 w Dubaju.
Dorobek Igi Świątek pomniejszył się o 217 punktów, ale już Coco Gauff - aż o 490. Amerykanka straciła bowiem 500 oczek za United Cup, a zyskała zaledwie 10 za jeden z turniejów z lutego 2025 na Bliskim Wschodzie.
I to sprawiło, że w klasyfikacji spadła za Anisimovą, której dorobek pozostał bez zmian.
Tak prezentuje się nowy ranking WTA, na starcie sezonu 2026:
- 1. Aryna Sabalenka - 10490 pkt
- 2. Iga Świątek - 8178 pkt
- 3. Amanda Anisimova - 6287 pkt (awans o 1 pozycję)
- 4. Coco Gauff - 6273 pkt (spadek o 1 pozycję)
- 5. Jelena Rybakina - 5850 pkt
- 6. Jessica Pegula - 5583 pkt
- 7. Madison Keys - 4335 pkt
- 8. Jasmine Paolini - 4236 pkt
- 9. Mirra Andriejewa - 4125 pkt
- 10. Jekaterina Aleksandrowa - 3375 pkt
Miejsca Polek:
- 52. Magda Linette - 1089 pkt (awans o 2 pozycje)
- 59. Magdalena Fręch - 1059 pkt
- 133. Linda Klimovicova - 538 pkt (awans o 5 pozycji)
- 134. Katarzyna Kawa - 537 pkt (awans o 5 pozycji)
- 146. Maja Chwalińska - 493 pkt (awans o 4 pozycje)
- 323. Martyna Kubka - 196 pkt (awans o 1 pozycję)
- 395. Weronika Ewald - 152 pkt (awans o 2 pozycje)














