Nocny bój Świątek z Ostapenko. 1:6 na koniec, a później afera. Trener ujawnia prawdę
Były trener Coco Gauff Brad Gilbert w podcaście "The Big T" ujawnił, co wydarzyło się po meczu Jeleny Ostapenko z Igą Świątek na US Open w 2023 roku. Prawda może okazać się interesująca. Szkoleniowiec wprost powiedział, że "pociągnął za sznurki", aby przenieść następne starcie Łotyszki z Coco Gauff na godzinę niekorzystną dla rywalki Amerykanki. - Widzisz, właśnie w takich momentach, trzeba od czasu do czasu pociągnąć za parę sznurków, żeby coś załatwić - odparł.

W czwartej rundzie, czyli tuż przed ćwierćfinałami, US Open 2023 Iga Świątek mierzyła się z Jeleną Ostapenko.
Czujni fani polskiej tenisistki domyślają się więc, że w ćwierćfinale ostatecznie zameldowała się Łotyszka. Polka bowiem do tej pory nie zdołała pokonać jej na korcie.
Warto wspomnieć, że po porażce w 4. rundzie z Jeleną Ostapenko Iga Świątek straciła 1. miejsce rankingu WTA na rzecz Aryny Sabalenki.
Dzień później Jelena Ostapenko miała grać ćwierćfinał przeciwko Coco Gauff. Jako że jej mecz z Igą Świątek zakończył się w nocy czasu lokalnego, poszła spać ok. 5:00 rano.
Łotyszka miała więc nadzieję, że jej pojedynek z Amerykanką odbędzie się wieczorem, aby miała czas na regenerację. Tak się jednak nie stało. Spotkanie zostało rozegrane w godzinach popołudniowych.
Po meczu Jelena Ostapenko nie kryła swojego rozczarowania.
- Myślę, że naprawdę trudno jest zregenerować się po tych nocnych meczach, ponieważ po pokonaniu nr 1 na świecie poszłam spać o 5:00 rano i mimo że śpi się przez, nie wiem, może siedem, osiem godzin, to zupełnie nie można się zregenerować - mówiła Ostapenko.
- Kiedy zapytałam dzień wcześniej, byłam prawie pewna, że zagram w sesji wieczornej, ponieważ tak mi powiedzieli - skarżyła się Łotyszka. Jej pojedynek z Gauff zaczął się o godzinie 12:00. Kiedy zobaczyła, że gra pierwszy mecz w harmonogramie, bardzo się zaskoczyła.
Ostapenko miała pretensje po meczu z Gauff. Trener Amerykanki po latach przyznał, co się stało
Od tamtych wydarzeń minęły ponad 2 lata. Gauff ostatecznie wygrała tamtą odsłonę US Open, a teraz jej ówczesny trener Brad Gilbert ujawnił, że miał wpływ na decyzję o przełożeniu meczu jej podopiecznej z Ostapenko.
- Tak. Zamieniłem się z nocnej sesji, aby rozegrać to o 12:00 w dzień. Widzisz, właśnie w takich momentach, wiesz, trzeba, od czasu do czasu, pociągnąć za parę sznurków, żeby coś załatwić - przyznał Gilbert.
Jak widać, Jelena Ostapenko miała podstawy ku temu, aby czuć się pokrzywdzona, a także zaskoczona harmonogramem, jaki zobaczyła pewnego wrześniowego poranka w Stanach Zjednoczonych. Został on bowiem w pewnym sensie zmanipulowany przez ówczesnego trenera jej ćwierćfinałowej rywalki.













