Niewiarygodne, co zrobił Rosjanin. Skandaliczne zachowanie. Co to było?! [WIDEO]
Danił Miedwiediew w swojej tenisowej karierze dał się już poznać światu, jako bardzo charakterny mężczyzna, któremu czasem puszczają nerwy. Wielokrotnie widzieliśmy, jak niszczył swoje rakiety, co przecież nie ma zbyt wiele wspólnego ze sportem dla dżentelmenów. Kolejnym takim zachowaniem "popisał się" podczas meczu 1/16 turnieju w Wiedniu, gdy posłał piłkę centralnie w jedną z kobiet siedzących na trybunach i raczej nie był to przypadek.

Danił Miedwiediew w świecie tenisa nigdy nie był uważany za "grzecznego chłopca". Rosjanin, który obecnie występuje pod neutralną flagą ma na swoim koncie wiele nieprzystających zachowań. Były lider światowego rankingu nie raz pokazał, że dla rozładowania buzujących w nim emocji, lubi sobie czasem zniszczyć rakietę, którą gra. Widocznie to mu pomaga.
Nie ma jednak wątpliwości, że takie zachowania nie mają nic wspólnego z szeroko pojętą kulturą tenisową. Mówi się bowiem, że tenis jest sportem dżentelmenów. Niszczenie swojej rakiety z pewnością nie należy do zachowań dżentelmeńskich. Danił lubi też czasem znaleźć sobie wroga na trybunach, trochę w stylu tego, co często w swoich meczach praktykuje Novak Djoković.
Skandaliczne zachowanie Miedwiediewa. Co to było?!
Warto przypomnieć jedną z sytuacji, która miała miejsce na tegorocznym US Open. Rosjanin zwrócił się do dwóch kobiet na trybunach w bardzo nieprzyzwoitych słowach. - Możecie się zamknąć? Nie wiesz, jak się się zamknąć? Głupia jesteś, czy co? - powiedział wówczas tenisista. To jedynie maleńki wycinek ze skandalicznych zachowań tenisisty urodzonego w Moskwie.
Kolejny akt do tych historii Danił dopisał podczas turnieju w Wiedniu i co zaskakujące, zrobił to przy prowadzeniu. Przy wyniku 5:1 w starciu z Filsemm Rosjanin uznał, że należy wysłać nieprzychylną mu piłeczkę w trybuny. Pech chciał, że ta akurat trafił centralnie w kobietę siedzącą naprzeciwko Miedwiediewa. Patrząc na nagranie z tego zdarzenia, bardzo trudno jest powiedzieć, żeby był to przypadek.
Trudno też zrozumieć, jakim cudem w takiej sytuacji były lider światowego rankingu nie został zdyskwalifikowany. Być może okolicznością łagodzącą dla Daniła jest fakt, że zaraz po tym, jak piłka trafiła w twarz kibicki, ten przeprosił poszkodowaną. Trzeba jednak przyznać, że Rosjaninowi wyraźnie się w tej sytuacji upiekło, a warto dodać, że w Wiedniu broni tytułu.











