Nieprawdopodobny wyczyn Polaka. Awansował ponad 150 pozycji, za plecami Rafael Nadal
Kamil Majchrzak świętował nie tak dawno sukces podczas turnieju w Tunezji, a w poniedziałek pojawiły się kolejne fantastyczne wieści dotyczące tenisisty. W najnowszym zestawieniu rankingu ATP 28-latek awansował aż o 151 pozycji i zajmuje obecnie 650. miejsce. Intensywnie pracuje nad odbudową swojej pozycji po 13-miesięcznym zawieszeniu. W rankingu wyprzedził już m.in. Rafaela Nadala, który uplasował się za plecami Polaka.

Aż 13 długich miesięcy trwało zawieszenie Kamila Majchrzaka. W grudniu 2022 roku w organizmie polskiego tenisisty wykryto obecność niedozwolonych substancji. Zawodnik zarzekał się, że nigdy świadomie nie przyjmował dopingu, jednak nie uniknął kary. Czarny scenariusz mówił nawet o czterech latach zawieszenia. Skończyło się na nieco ponad roku. Wreszcie 29 grudnia Majchrzak mógł wrócić na kort.
Tak długi rozbrat z tenisem poskutkował potężnym spadkiem w rankingu ATP. W lutym 2022 roku 28-latek plasował się na 75. pozycji. Liczył się z tym, że po odbyciu kary powrót do pierwszej setki może trochę zająć. Zakasał rękawy i rozpoczął żmudną przeprawę, którą inaugurował turniej M15 Monastir w Tunezji. Polak triumfował w nim bez straty seta.
11 lutego Kamil Majchrzak dopisał do swojego konta kolejny triumf. W Tunezji pokonał w finale Jaya Clarke'a, a eksperci zapowiadali wielki awans w rankingu ATP. I tak też się stało. W poniedziałek opublikowano najnowsze zestawienie, a 28-latek ma co świętować.
Ogromny awans Kamila Majchrzaka, dobre wieści także dla innych Polakó
Polski tenisista zanotował awans na 650. miejsce. Tym samym wyprzedził aż 151 tenisistów względem poprzedniego zestawienia. Co ciekawe w tyle zostawił Rafaela Nadala. Hiszpan zmaga się od dłuższego czasu z problemami zdrowotnymi, a w 2024 roku rozegrał dopiero trzy spotkania. Wziął udział w Brisbane ATP, z którego odpadł na etapie ćwierćfinału w rywalizacji z Jordanem Thompsonem.
Zmianie nie uległa pozycja Huberta Hurkacza. Wrocławianin zachował 8. miejsce, choć w czołowej dziesiątce doszło do przetasowań. Na trzecią pozycję po zwycięstwie na Australian Open wdrapał się pogromca Daniiła Miedwiediewa - Jannik Sinner.
Kilka pozycji wyżej przesunął się Maks Kaśnikowski, który może pochwalić się mianem "drugiej rakiety Polski". 20-latek aktualnie zajmuje 261. miejsce. Warszawianin obecnie szykuje się do rywalizacji w Pune Challengerze w Indiach. Jego pierwszym rywalem we wtorek będzie Koreańczyk Seong Chan Hong.













