Niebywała historia, rosyjska klęska. "Wyeliminowała" swoją rodaczkę, co za zwrot akcji
Trwa turniej WTA Elite Trophy. W grupie D los przydzielił ze sobą Ludmiłę Samsonową, Weronikę Kudiermietową i Zhu Lin. Po dwóch z trzech rozegranych meczów Kudiermietowa nie miała już matematycznych szans na awans. W trzeciej kolejce grała z Samsonową w "rosyjskim" meczu. Wielu spodziewało się, że nie będzie zbytnio przeszkadzać rodaczce w zwycięstwie, by ta awansowała do półfinału. Nic z tych rzeczy - wygrała w trzech setach, wracając do gry ze stanu 2:5 w ostatnim z nich. Efektem tego jest awans Chinki.

Przed trzecim spotkaniem grupy D w turnieju WTA Elite Trophy rozgrywanym w Zhuhai sytuacja była dość klarowna. Weronika Kudiermietowa straciła matematyczne szanse na pierwsze miejsce premiowane awansem do półfinału (w każdej grupie są po trzy tenisistki). Wcześniej przegrała ze Zhu Lin 0:2, a Ludmiła Samsonowa pokonała Chinkę 2:1. W trzeciej kolejce doszło do wewnątrzrosyjskiej konfrontacji.
Zawodniczka urodzona w Kazaniu miała więc już tylko dwie opcje - ambitnie walczyć o honor lub podejść do spotkania "luźniej", by to jej rodaczka bez problemów przeszła do dalszej fazy. Wybrała tę pierwszą opcję i od początku postawiła twarde warunki na korcie. W pierwszym secie przełamała na 4:3, po chwili potwierdzając przewagę breaka. Następnie spokojnie dokończyła seta na 6:4, wygrywając gema do zera.
Świetnie weszła również w drugą partię. Zaczęła ją od dwóch wygranych gemów przy returnie. Miała wynik 3:0 i już otwartą drogę do zwycięstwa, ale wtedy wydarzył się pierwszy z nieoczekiwanych zwrotów akcji - Samsonowa wygrała sześć gemów z rzędu i wyrównała stan rywalizacji.
Jeszcze większe było zdziwienie kibiców w trzeciej odsłonie rywalizacji. Samsonowa prowadziła 5:2, 40:15, miała dwa meczbole przy swoim podaniu na wagę awansu do półfinału imprezy, bo potrzebowała do niego po prostu zwycięstwa. Nie wytrzymała jednak presji, a Kudiermietowa przystąpiła do wielkiego kontrataku. Od stanu 5:3 wygrała aż 16 z 20 piłek i jednocześnie przechyliła szalę zwycięstwa na swoją korzyść, wyrzucając tym samym swoją rodaczkę za burtę turnieju.
Do meczu o finał na własnej ziemi przeszła grająca z dziką kartą Zhu Lin, która tego dnia miała "wolne" i mogła tylko obserwować, co zrobią jej przeciwniczki - zagrały z zasadami fair play. W końcowym rozrachunku wszystkie trzy zawodniczki miały po jednym punkcie za zwycięstwo, ale to Lin mogła pochwalić się najlepszym bilansem setów (3:2), który okazał się tu kluczowy. Za takie historie miliony ludzi kochają tę dyscyplinę sportu.
Końcowa tabela grupy D WTA Elite Trophy:
1. Zhu Lin (Chiny) 2, 3:2, 12. Ludmiła Samsonowa (Rosja) 2, 3:3, 13. Weronika Kudiermietowa (Rosja) 2, 2:3, 1
Po nazwiskach kolejno: mecze, bilans setów, punkty











