Nie żyje Radhika Yadav, a okoliczności jej śmierci są wstrząsające. Jak donoszą hinduskie media, 25-letnia tenisistka miała zostać zastrzelona przez swojego ojca. Do zdarzenia doszło w rodzinnym domu w mieście Guragon w stanie Hariana.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że Deepak Yadav oddał w kierunku córki przebywającej w kuchni pięć strzałów, w tym trzy celne. Hałas zaalarmował matkę dziewczyny oraz jej wujka mieszkającego na parterze. To on, razem z synem, przybiegł sportsmence z pomocą, a następnie powiadomił służby.
Znaleźliśmy Radhikę leżącą w kałuży krwi. Zabraliśmy ją do szpitala, ale tam stwierdzono zgon
Hinduska policja podzieliła się informacjami zdobytymi na miejscu zdarzenia. Z ich komunikatu wyłania się szokujący obraz sytuacji.
Nie żyje Radhika Yadav. Policja informuje o ustaleniach
Ze wstępnych ustaleń wynika, że od dłuższego czasu narastał konflikt pomiędzy Radhiką a jej ojcem. Mężczyzna miał nie potrafić pogodzić się z zawodową aktywnością córki. 25-latka założyła akademię tenisa, co bardzo nie podobało się Deepakowi Yadavowi, który domagał się od niej zamknięcia biznesu. Miała w nim narastać frustracja z powodu rzekomych drwin pod jego adresem
"Źródła donoszą, że stawał się coraz bardziej zamknięty w sobie i często wspominał, że ludzie 'naśmiewają się' z niego z powodu domniemanego uzależnienia od zarobków Radhiki" - opisuje "Times of India".
"Hindustan Times", powołując się na rzecznika prasowego policji w Guragon, Sandeepa Kumara, twierdzi, że czarę goryczy przelała... aktywność 25-latki w mediach społecznościowych. To jeden z wpisów miał być tą kroplą, która przelała czarę goryczy.
"Moja bratanica była bardzo dobrą tenisistką i zdobyła kilka trofeów. Jestem w szoku po jej śmierci. Mój brat [ojciec Radhiki - przyp. red.] ma licencjonowany rewolwer kalibru 32. Leżał tam, na miejscu" - powiedział wujek Radhiki, Kuldeep Yadav.
Radhika Yadav w ostatnim czasie, przez wzgląd na kontuzję, zajmowała się głównie trenowaniem adeptów tenisa. W trakcie kariery zajęła 113. miejsce w rankingu tenisistek deblowych Międzynarodowej Federacji Tenisowej (ITF). Znalazła się również w pierwszej 200-tce w grze podwójnej ITF. Według doniesień "Business Standard" zajmowała 5. miejsce w stanie Hariana w kategorii debla kobiet.
Przedstawiciel All India Tennis Association (AITA) Anil Dhupar wyraził smutek i szok w związku ze śmiercią kobiety. "To naprawdę smutne i przykre. Przyjechała do Indore, żeby zagrać w W35 w tym roku. W czasach juniorskich zapowiadała się obiecująco. Zawsze chciała założyć akademię, żeby szkolić przyszłe zawodniczki i pytała, jak to zrobić. To naprawdę szokujące, co się stało" - przekazał, cytowany przez "The Hindu".











