Reklama

Reklama

Nie zmienił zdania. Wimbledon może być jego ostatnim turniejem wielkoszlemowym

Novak Djoković ma być bardziej zmotywowany przed tegorocznym Wimbledonem, szczególnie że to może być jego ostatni turniej wielkoszlemowy w roku. Serb obronę tytułu rozpocznie już w poniedziałek.

Djoković nie zaszczepił się przeciwko koronawirusowi, co spowodowało, że nie mógł ostatecznie zagrać w Australian Open, choć już dotarł do Melbourne. Władze Australii postanowiły go jednak deportować.

Serb wystąpił w turnieju im. Rolanda Garrosa, ponieważ Francja złagodziła wymagania dotyczące wjazdu, gdzie odpadł w ćwierćfinale pokonany przez późniejszego triumfatora całej imprezy Hiszpana Rafaela Nadala.

Przy wjeździe do Wielkiej Brytanii też nie ma ograniczeń, dlatego 35-letni tenisista będzie mógł zaprezentować się w Londynie, gdzie zwyciężył w trzech ostatnich edycjach Wimbledonu.

Reklama

Natomiast, żeby wjechać do Stanów Zjednoczonych trzeba być zaszczepionym, więc Djoković w tym momencie nie może pojechać do Nowego Jorku na US Open. Przez swój status stracił już przecież imprezy w Indian Wells i Miami, które odbyły się kilka miesięcy temu.

Tenis. Novak Djoković nie może wjechać do Stanów Zjednoczonych

"Na dzisiaj, w takich okolicznościach, nie mogę wjechać do Stanów Zjednoczonych. Zdaję sobie z tego sprawę i jest to dodatkowa motywacja, aby dobrze się zaprezentować w Londynie i mam nadzieję, że pójdzie mi równie dobrze jak w poprzednich trzech edycjach" - przyznał serbski tenisista.

"Potem będę musiał poczekać i zobaczymy. Z chęcią udałbym się do Stanów Zjednoczonych, ale na dzisiaj jest to niemożliwe. Niewiele już mogę zrobić. To od rządu USA zależy podjęcie decyzji, czy zezwolić niezaszczepionym ludziom na wjazd do kraju" - dodał.

Gdy dziennikarze naciskali go, że przecież może się zaszczepić, co pozwoli mu na podróż do Nowego Jorku, odpowiedział, że tak się nie stanie. 

Djoković obronę tytułu rozpocznie w poniedziałek od meczu pierwszej rundy z Koreańczykiem Kwon Soon-woo.

Wimbledon 2022. Transmisje na kanałach Polsatu

Mecze 135. edycji Wimbledonu, między innymi z udziałem Igi Świątek i Huberta Hurkacza, oglądać można w kanałach telewizyjnych Polsat Sport, Polsat Sport Extra, Polsat Sport News oraz bez reklam w Polsat Sport Premium 1 i 2, a także w czterech specjalnych serwisach telewizyjnych Polsat Sport Premium 3, 4, 5, 6.

Przez cały czas trwania turnieju kibice zobaczą na żywo kilkaset godzin transmisji meczowych, a także codzienny program studyjny oraz kronikę meczową. Dzięki serwisowi Polsat Box Go wszystkie mecze ze sportowych anten Polsatu można także oglądać na wielu urządzeniach, również tych mobilnych.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL