Reklama

Reklama

Nie ma faworyta w starciu Cilicia z Nishikorim w finale US Open

Chorwat Marin Cilić zagra dziś o godzinie 23 (transmisja w Eurosporcie) z Japończykiem Keiem Nishikorim w finale US Open. Chorwacka gazeta "Jutarnji List" przekonuje, że trudno wskazać zdecydowanego faworyta.

"Cilić ma dużą przewagę, jeśli chodzi o umiejętność serwowania, ale Nishikori też posiada atuty, np. lepiej porusza się po korcie, do tego ma więcej rozwiązań taktycznych w swym repertuarze" - napisał przed zaplanowanym w poniedziałek na godz. 23 decydującym spotkaniem dziennik z Bałkanów.

Rozstawiony z numerem 10. Azjata i Cilić (14.) nigdy wcześniej nie rywalizowali o taką stawkę. W półfinałach sensacyjnie pokonali faworytów, grających z "jedynką" i dwójką", odpowiednio, Serba Novaka Djokovicia i Szwajcara Rogera Federera.

Reklama

O tym, kto ma - przynajmniej teoretycznie, na papierze - przewagę w finale zastanawiali się m.in. eksperci z gazety "Jutarnji List". Pod "lupę" wzięli 10 ich zdaniem kluczowych elementów, w każdym z nich przyznając obu zawodnikom maksymalnie 10 punktów. Po podsumowaniu okazało się, że wyszedł... remis 84-84.

Chorwaccy dziennikarze uważają, że pod okiem Gorana Ivanisevicia, zwycięzcy Wimbledonu z 2001 roku, Cilić znacznie poprawił serwis, choć Japończyka też uważają za solidnego gracza pod względem podań. Remis przyznali w zagraniach forehandowych, backhandowych i z woleja. Za lepiej biegającego po korcie i sprawiającego korzystniejsze wrażenie taktyczne uważają Nishikoriego. Na remis "wyszło" im też doświadczenie, siła, aktualna forma oraz zdolności ich szkoleniowców; Azjata pracuje z Michaelem Changiem, który jako 17-latek wygrał French Open w 1989 roku.

Innego zdania jest komentator wydarzeń na Flushing Meadows piszący dla gazety "Vecernji List". W swym tekście nie analizuje umiejętności tenisistów, tylko zastanawia się "dlaczego Cilić pokona Nishikoriego i zdobędzie tytuł w US Open".

Odpowiedź znajduje bardzo szybko: "Marin ma dużo lepszy serwis od swego przeciwnika i z pewnością będzie miał na koncie sporo więcej asów. Jeśli będzie tak dobrze podawał, jak do tej pory, ułatwi mu to zdobywanie sporej liczby łatwych punktów, co przekłada się z kolei na większą pewność siebie w trakcie całej potyczki".

"Vecernji List" uważa, że po zwycięstwie nad Federerem, Cilić jest pod każdym względem przygotowany do najważniejszego wyzwania w swojej karierze.

"Nie wystarczy, że ja mówię, iż wierzę w Marina. On musi sam uwierzyć, że jest w stanie zwyciężyć" - powiedział Ivanisevic.

W bezpośrednich meczach lepszy jest Japończyk - 5-2. Ale do tej pory Cilić miał fatalny bilans i z Federerem (0-5).

Dowiedz się więcej na temat: Marin Cilić | Kei Nishikori | tenis | us open

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama