Nie dojdzie do rewanżu Sabalenki z Jovic. Niespodzianka w Indian Wells
Był 27 stycznia. Nadszedł czas ćwierćfinałów Australian Open 2026. Już w pierwszym pojedynku zobaczyliśmy w akcji Arynę Sabalenkę. Liderka rankingu zmierzyła się wówczas z rewelacyjną Ivą Jovic. 18-latka próbowała się postawić faworytce i całkiem nieźle jej to wychodziło w premierowym secie. Potem nastał pogrom i Białorusinka triumfowała 6:3, 6:0. Teraz obie znów mogły się spotkać, podczas czwartej rundy WTA 1000 w Indian Wells. Wiemy już jednak, że w Kalifornii nie dojdzie do rewanżowej potyczki.

Podczas turnieju WTA 1000 w Indian Wells mogło dojść do drugiej bezpośredniej potyczki w tym sezonie pomiędzy Aryną Sabalenką i Ivą Jovic. Podczas pierwszej, w trakcie ćwierćfinału Australian Open, Amerykanka otrzymała solidną lekcję od Białorusinki. Po premierowym secie, który był zacięty, w kolejnym doszło już do pogromu. Finalnie tenisistka z Mińska wygrała tamten pojedynek 6:3, 6:0.
Teraz panie znalazły się na kolizyjnym kursie w czwartej rundzie zmagań na terenie Kalifornii. Prostszą drogę do tej fazy miała liderka rankingu. Najpierw trafiła na Himeno Sakatsume, pewnie zwyciężyła 6:4, 6:2. W 1/16 finału zmierzy się z Jaqueline Cristian. Z kolei droga 18. rakiety świata do najlepszej "16" wiodła przez starcia z Camilą Osorio oraz Naomi Osaką. Reprezentantka Stanów Zjednoczonych potknęła się już na pierwszej przeszkodzie, mimo aż trzech meczboli.
WTA Indian Wells: Iva Jovic kontra Camila Osorio w drugiej rundzie
Mecz rozpoczął się znakomicie z perspektywy Jovic. Już w trzecim gemie wywalczyła sobie przełamanie. Potem miała jeszcze dwa break pointy z rzędu w trakcie piątego rozdania, ale Osorio zdołała utrzymać kontakt z przeciwniczką. Waleczna reprezentantka Kolumbii walczyła o wyrównanie, pojawiały się drobne mini szanse - jak choćby ta w ósmym gemie, gdy Camila prowadziła 30-0 na returnie. Ostatecznie Iva przypilnowała jednak różnicy jednego przełamania do końca seta i dzięki temu triumfowała w nim 6:4.
W drugim secie działo się już znacznie więcej. Początek znów należał co prawda do Amerykanki, miała nawet dwa break pointy z rzędu na 3:0. Po czterech rozdaniach zrobił nam się jednak remis. Kolejne minuty znów należały do Jovic, wyszła na 4:2. W dziesiątym gemie tenisistka występująca w barwach USA serwowała po zwycięstwo. Miała w sumie aż trzy meczbole, ale nie wykorzystała żadnego z nich. Osorio wróciła do gry i zagwarantowała sobie co najmniej tie-breaka. Ostatecznie doszło do tej decydującej rozgrywki, która potoczyła się po myśli Camili. Wynikiem 7:6(4) doprowadziła do trzeciej partii.
Niewykorzystane szanse pozostały w głowie 18-latki. Reprezentantka Kolumbii szybko uciekła w trzecim secie na prowadzenie 4:0. Mimo to później zrobiło się bardzo ciekawie. Iva zgarnęła trzy "oczka" z rzędu i w ósmym gemie Osorio znalazła się pod presją. Było 30-30, ale od tego momentu nierozstawiona zawodniczka zgarnęła dwa punkty i opanowała sytuację. Dziewiąte rozdanie okazało się ostatnim. Finalnie to Camila triumfowała 4:6, 7:6(4), 6:3, dzięki czemu zagra w trzeciej rundzie z Naomi Osaką. A wielce prawdopodobne, że zwyciężczyni tej rywalizacji trafi w 1/8 finału na Arynę Sabalenkę.
Główne zmagania w Indian Wells potrwają do 15 marca. Najważniejsze informacje dotyczące turniejów WTA i ATP można śledzić za pomocą tenisowej zakładki na stronie Interii.
















