Nie będzie finału Sabalenka - Rybakina. Sensacja w Madrycie. Gwiazda wyeliminowana
Aryna Sabalenka i Jelena Rybakina spotykały się ze sobą w tym sezonie podczas Australian Open oraz WTA 1000 w Indian Wells i Miami. W trakcie tysięcznika w Madrycie obie mogły trafić na siebie najwcześniej w finale. Wiemy już jednak, że do takiego starcia podczas tegorocznej imprezy w stolicy Hiszpanii nie dojdzie. Sądny okazał się poniedziałek, kiedy to rozegrano wszystkie pojedynki czwartej rundy. Na koniec dnia doszło do potężnej sensacji.

Poniedziałkowe mecze czwartej rundy turnieju WTA 1000 w Madrycie dostarczyły sporej dawki dramaturgii. Największe gwiazdy balansowały na granicy odpadnięcia z rozgrywek. Prawdziwemu testowi została poddana nawet Aryna Sabalenka. Białorusinka przegrała pierwszego tie-breaka w tym sezonie (dotychczas posiadała bilans 6-0 w 2026 roku), w dodatku Naomi Osaka prowadziła 2:1 z przełamaniem w drugim secie. Ostatecznie liderka rankingu zdołała się odrodzić i pokonała Japonkę 6:7(1), 6:3, 6:2.
Ogromne problemy miały także Coco Gauff i Mirra Andriejewa. Ich pojedynki toczyły się niemal jednocześnie. Amerykanka wypuściła z rąk prowadzenie 4:1 w trzecim secie, a Rosjanka - aż 5:1. W przypadku tenisistki z USA skończyło się to porażką. Taki rezultat sprawił, że Iga Świątek wróci na podium kobiecego zestawienia. Z kolei zawodniczka urodzona w Krasnojarsku wydostała się z opresji, triumfując po tie-breaku.
Na koniec dnia na obiekcie Manolo Santana Stadium rozegrano potyczkę z udziałem Jeleny Rybakiny. Turniejowa "2" mierzyła się z Anastazją Potapową. Reprezentantka Austrii weszła do drabinki jako szczęśliwa przegrana z eliminacji. W poprzedniej rundzie uporała się z Jeleną Ostapenko, mimo że Łotyszka prowadziła 4:3 z przełamaniem w trzecim secie. Z kolei Kazaszka nie przekonywała w pierwszych dwóch spotkaniach, rozegrała dwie trzysetówki. Wciąż to jednak mistrzyni tegorocznego Australian Open była zdecydowaną faworytką do awansu do ćwierćfinału.
Jelena Rybakina kontra Anastazja Potapowa w czwartej rundzie
Wiceliderka rankingu słabo weszła w spotkanie. Już na "dzień dobry" straciła własne podanie. Potem Potapowa obroniła dwa break pointy i zrobiło się 2:0 dla Anastazji. Od stanu 3:1 dla reprezentantki Austrii nastał lepszy fragment dla Rybakiny. 26-latka zgarnęła cztery "oczka" z rzędu i wydawało się, że przejęła kontrolę nad wydarzeniami premierowej odsłony. Tak się jednak nie stało. Po chwili szczęśliwa przegrana z eliminacji przełamała Jelenę do zera, potem wróciła z 15-30 i nastał remis. O wyniku partii zdecydował tie-break. Toczyła się zacięta walka, każda z tenisistek posiadała szansę na zamknięcie partii. Ostatecznie wygrała ją Potapowa - 7:6(8).
W pierwszych minutach drugiej części pojedynku panie pilnowały swoich podań. Break pointy pojawiły się dopiero w piątym gemie. Rybakina lepiej wytrzymała długie rozdanie. Potapowa nie utrzymała serwisu, mimo że miała ku temu dwie okazje. Po zmianie stron Jelena podwyższyła prowadzenie, broniąc jednej piłki na 3:3. Także i tym razem Kazaszka wypuściła wyraźną przewagę w zaawansowanej fazie seta. W ósmym gemie nie wykorzystała żadnej z dwóch szans na 5:3 i to się zemściło. Anastazja wyszła ze stanu 2:4, zgarniając cztery "oczka" z rzędu. Doszło do sensacji - reprezentantka Austrii wygrała cały mecz 7:6(8), 6:4. W ćwierćfinale zmierzy się z Karoliną Pliskovą.
Główne zmagania w Madrycie potrwają do 3 maja. Najważniejsze informacje dotyczące turniejów WTA i ATP można śledzić za pomocą tenisowej zakładki na stronie Interii.
















