Reklama

Reklama

Nick Kyrgios wygrywa po trzech latach turniej ATP

Niesforny, ale niezwykle spektakularnie grający Nick Kyrgios (63. ATP) triumfował w turnieju ATP 500 w Waszyngtonie. Australijski tenisista pokonał niespodziewanego finalistę Japończyka Yoshihito Nishiokę (96. ATP) 6:4, 6:3. To pierwsze zwycięstwo singlowe 27-letniego zawodnika z Canberry od 2019 roku.

Kyrgios potwierdza wysoką formę. Miesiąc temu zagrał w swoim pierwszym finale Wielkiego Szlema, przegrywając na kortach Wimbledonu z Novakiem Djokoviciem. Teraz, w swoim kolejnym po Londynie występie, od razu odniósł zwycięstwo.

Kyrgios wyróżniał się tym razem dobrą grą niż złym zachowaniem

Finał był dla niego jednym z łatwiejszych meczów w stolicy USA. Najtrudniejszą przeprawę miał w ćwierćfinale z Amerykaninem Francisem Tiafoe. Obronił aż pięć piłek meczowych w tie breaku drugiego seta. Wygrał tę rozgrywkę 14:12, a całe dwu i półgodzinne spotkanie 6:7 (5), 7:6 (12), 6:2.

Z Nishioką Kyrgios zagrał koncertowo. Bronił się tylko raz przed przełamaniem serwisu. Miał bardzo pewne podanie, szczególnie w najważniejszych momentach. W pierwszym secie wystarczył mu jeden wygrany gem przy serwisie rywala, by objąć prowadzenie w meczu. W drugim secie dwukrotnie przełamał Japończyka, na samym początku i na sam koniec.

Reklama

Australijczyk mimo wyraźnej przewagi jak zwykle prowadził monologi z sobą, sędzią, czasami z publicznością, ale był nadzwyczaj spokojny i bardziej wyróżniał się dobrą grą niż złym zachowaniem. Wygrał po godzinie i 21 minutach.

Ogromny awans Kyrgiosa, a gdyby doliczyć Wimbledon byłby blisko czołówki

Po raz ostatni w ATP Kyrgios triumfował w 2019 roku również w Waszyngtonie. W finale sprzed trzech lat pokonał - po dwóch zaciętych tie breakach - obecnego lidera rankingu Daniłła Miedwiediewa. Wygrywał jeszcze w: Marsylii, Atlancie, Tokyo w 2016 roku, Brisbane w 2018 i w Acapulco w 2019 r. To wciąż mało jak na tak utalentowanego zawodnika.

- To jest dla mnie bardzo ważne zwycięstwo i bardzo ważny moment w mojej karierze. W ubiegłym roku miałem wiele problemów, ale byli ludzie, którzy mi pomogli - mówił Kyrgios po meczu.

Po wygranej w Waszyngtonie Australijczyk z 63. miejsca w rankingu ATP awansuje na 37. Gdyby otrzymał punkty za Wimbledon byłby już w pierwszej 15-tce. Teraz zagra w turnieju ATP Masters 1000 w Montrealu. Jeśli pokona w pierwszej rundzie Argentyńczyka Sebastiana Baeza, to w drugiej zmierzy się z Miedwiediewem. Transmisje z Kanady można oglądać na antenach Polsatu Sport.

Olgierd Kwiatkowski

Finał turnieju Citi Open ATP 500 w Waszyngtonie (1 953 285 dol.)

Nick Kyrgios (Australia) - Yoshihito Nishioka (Japonia) 6:4, 6:3

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL