Reklama

Reklama

Nick Kyrgios nie bierze pod uwagę trenera na stałe

Specyficzne podejście do tematu szkolenia ma Nick Kyrgios. Najwyżej notowany australijski tenisista stwierdził, że nie potrzebuje trenera, który prowadziłby go przez cały rok.

- Myślę, że zostanę przy sprawdzonym rozwiązaniu. Trudno mi się rozglądać za kimś, skoro byłem sam przez ostatnie trzy lata, a doszedłem do 13. miejsca w rankingu - stwierdził 22-letni Kyrgios.

Reklama

- Ciężko określić, czy ktoś chce być z tobą dla pieniędzy czy przychodzi z dobrymi intencjami. Nie szukam nikogo z wielkim nazwiskiem. Bardziej chodzi o znalezienie kogoś, przy kim mógłbym nabrać pewności. Do tej pory nie znalazłem nikogo, kto spełniałby moje oczekiwania - przyznał Australijczyk, który w 2016 roku wygrał trzy jedyne turnieje w karierze, a jego największym sukcesem na wielkim szlemie były ćwierćfinały Wimbledonu w 2014 roku i Australian Open w 2015 roku.

Wygląda na to, że aktualnie 22. tenisista nie jest gotowy na to, by zrobić kolejny krok w karierze. - Z drugiej strony nie wydaje mi się, żebym był gotowy na trenera na stałe - przyznał Australijczyk.

Na wyznanie Nick Kyrgios zdobył się kilka dni po tym, jak Patrick Mouratoglou, trener Sereny Williams, stwierdził, że Australijczyk nigdy nie zdobędzie tytułu wielkoszlemowego, ponieważ nie pracuje wystarczająco ciężko.

Dowiedz się więcej na temat: Nick Kyrgios

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje