Najpierw Sabalenka, teraz pogromczyni Świątek. Kolejna rezygnacja
Decyzję o wycofaniu z turnieju WTA 1000 w Dosze podjęła Aryna Sabalenka, która nie będzie jedyną tenisistką z czołówki nieobecną w Katarze. O tytuł nie powalczy też kilka innych znanych zawodniczek, w tym jedna z ostatnich pogromczyń Igi Świątek. Seria wycofań to zmartwienie dla organizatorów, ale też i radość dla tenisistek, które drżały o udział w turnieju głównym. Powodów do zmartwień nie ma już inna z naszych reprezentantek.

W środę media obiegła informacja o wycofaniu się Aryny Sabalenki z turnieju w Dosze (8-14 lutego), co zaskoczeniem nie było, bo finalistka ostatniego Australian Open wcześniej już dwukrotnie rezygnowała z występów w Katarze, a przed rokiem szybko pożegnała się z marzeniami o trofeum. Pod jej nieobecność turniejową "1" będzie Iga Świątek, "2" przypadnie Jelenie Rybakinie. Poza Sabalenką w "tysięczniku" nie zobaczymy też m.in. Jessiki Peguli, Madison Keys czy Naomi Osaki. A na tym nie koniec.
Lista nieobecnych stale się powiększa, część zawodniczek jest wręcz zmuszona z rezygnacji z udziału z powodu urazów. Problemy z nadgarstkiem ma Marketa Vondrousova i Czeszki na pewno nie zobaczymy w Dosze, z bólem kostki zmaga się Marta Kostiuk. Jak podaje serwis polski-tenis.pl, na katarskich kortach nie zaperezentują się też Wieronika Kudiermietowa i Belinda Bencic. Wycofanie ostatniej z wymienionych oznacza świetną wiadomość dla jednej z Polek.
Belinda Bencic wycofała się z turnieju WTA 1000 w Dosze
Udział w turnieju głównym zagwarantowany miała tylko Iga Świątek, Magda Linette i Magdalena Fręch miały najpierw przystąpić do eliminacji. Miały, bo Linette po wycofaniu Bencic wskoczyła do głównej drabinki, nie będzie musiała przedzierać się przez kwalifikacje. Na podobną wiadomość wciąż czeka Fręch, ta potrzebuje jeszcze kilku wycofań rywalek, bo rozpocząć zmagania od pierwszej rundy.
Notowana na 9. miejscu w rankingu WTA Bencic sezon rozpoczęła w imponującym stylu, razem z reprezentacją Szwajcarii dotarła do finału United Cup, w nim wprawdzie triumfowali Polacy, ale mistrzyni olimpijska z Tokio i tak miała powody do zadowolenia, bo pokonała Igę Świątek. Pogromczyni wiceliderki światowego rankingu w Australian Open już tak nie błyszczała, odpadła po porażce w drugiej rundzie z Nikolą Bartunkovą.
Rozstawiona z "1" Bencic następnie miała zaprezentować się w Abu Zabi, gdzie przed rokiem zdobyła tytuł. Mecz reprezentantki Szwajcarii w drugiej rundzie (w pierwszej otrzymała wolny los) z Sonay Kartal miał odbyć się w środę, tego samego dnia okazało się, że pogromczyni Świątek nie wybiegnie na kort. Sama zainteresowana wyjaśniła powód takiego stanu rzeczy w mediach społecznościowych.
Cześć wszystkim, z przykrością muszę powiedzieć, że muszę wycofać się z turnieju Mubadala Abu Dhabi Open z powodu choroby. Próbowałam z całych sił, żeby być gotową do gry, ale dziś w końcu stało się jasne, że mi się to nie uda
Bencic podkreśliła, że turniej w Abu Zabi jest dla niej wyjątkowy i zajmuje "szczególne miejsce w jej sercu". "Nie mogłam się doczekać obrony tytułu. Mam nadzieję, że wrócę w przyszłym roku na to fantastyczne wydarzenie. Dziękuję za wsparcie" - napisała. Niewykluczone, że choroba Szwajcarki okazała się na tyle poważna, że ta właśnie z tego powodu zrezygnowała z turnieju w Dosze.














