Najwyżej notowaną zawodniczką zgłoszoną do turnieju WTA 500 w Waszyngtonie była Jessica Pegula, która z turnieju odpadła już na etapie drugiej rundy po porażce z Leylah Fernandez. Podobny los spotkał jej rodaczkę i turniejową "dwójkę", czyli Emmę Navarro, która musiała uznać wyższość Marii Sakkari.
Z wysoko notowanych zawodniczek nie zawiodła jedynie Jelena Rybakina - reprezentantka Kazachstanu w nocy z piątku na sobotę czasu polskiego pokonała Magdalenę Fręch i zameldowała się w półfinale, w którym zagra z Fernandez. W drugim meczu o finał wystąpi Emma Raducanu, której rywalkę wyłoniło inne spotkanie rozgrywane z piątku na sobotę.
WTA Waszyngton. Niespodzianka w meczu Clara Tauson - Anna Kalinska
Na korcie Johna Harrisa oglądaliśmy starcie Clary Tauson, która wcześniej po wyrównanym boju wyeliminowała Caroline Dolehide z Anną Kalinską, czyli pogromczynią Magdy Linette. Dunka zajmuje 19. miejsce w rankingu WTA i w Waszyngtonie była rozstawiona z "czwórką", z kolei Rosjanka to aktualnie 48. rakieta świata.
Spotkanie zapowiadało się tym ciekawiej, że niedawno Tauson i Kalinska zmierzyły się na wimbledońskich kortach. Wówczas w drugiej rundzie górą była Dunka, która wygrała 6:3, 7:6(10), następnie sprawiła niespodziankę i pokonała Jelenę Rybakinę, a w czwartej rundzie zmierzyła się z Igą Świątek. Późniejsza triumfatorka tej wielkoszlemowej imprezy mimo początkowych problemów nie dała jej jednak większych szans, oddając rywalce zaledwie pięć gemów (6:4, 6:1).
Kalinska z kolei ostatnio dwa spotkania z rzędu wygrała w maju, kiedy to w Starsburgu pokonała Jessikę Pegulę i Caroline Dolehide. Później błyskawicznie, bo na etapie pierwszej rundy, pożegnała się z Roland Garros, w Berlinie z kolei nawet nie przebrnęła kwalifikacji. We wspomnianym Wimbledonie jej marzenia o dobrym wyniku przekreśliła Tauson.
Już pierwszy set starcia w Waszyngtonie pokazał, że Kalinska wyciągnęła wnioski z poprzedniego meczu z Dunką. Regularnie punktowała po pierwszym serwisie, błyskawicznie przełamała rywalkę i z przewagą przełamania zmierzała po zwycięstwo w secie. Sama również straciła serwis, ale finalnie i tak wygrała partię 6:3.
Drugi set był już bardziej zacięty, chociaż ponownie zaczął się od problemów Tauson, która została przełamana w czwartym gemie i przegrywała już 1:3. Dunka odpowiedziała jednak przełamaniem powrotnym, później gra stała się wyrównana. Ostatecznie w dwunastym gemie Kalinska postawiła "kropkę nad i", triumfując 7:5, a po zwycięstwie 2:0 (6:3, 7:5) zameldowała się w półfinale turnieju.















![ME siatkarzy: Polska - Portugalia. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N9GX8R5FPAAK0-C401.webp)