Partner merytoryczny: Eleven Sports

Nagłe przerwanie meczu Magdy Linette. Sędzia przemówił tuż przed końcem

Wtorkowe spotkanie pierwszej rundy turnieju Libema Open w holenderskim Rosmalen przy s'Hertogenbosch pomiędzy Magdą Linette a Robin Montgomery było dwukrotnie torpedowane przez opady deszczu. Do trzech razy sztuka? Niekoniecznie. Po dwóch godzinach i 33 minutach rywalizacji przy stanie 5:5 w decydującym, trzecim secie sędzia przerwał mecz z powodu zbyt słabej widoczności spowodowanej późną porą (21:18 czasu lokalnego). Kort nr 2 w Rosmalen nie ma sztucznego oświetlenia.

Magda Linette
Magda Linette/Pedro PARDO/AFP

Przed godziną 19:00 polskiego czasu Magda Linette i Robin Montgomery mogły odetchnąć. Grały gema po gemie, a z nieba nad holenderskim Rosmalen nie padał deszcz. Wcześniej przeszkadzał im on dwukrotnie - o 16:00 po zaledwie 10 minutach rywalizacji (przy stanie 1:1 i 30:30) oraz o 17:00, gdy już miały wznawiać rywalizację, chwilę wcześniej kończąc rozgrzewkę. Opady opóźniły więc realny start spotkania o trzy godziny.

Być może obie zawodniczki były tym podrażnione, bo grały nieustępliwie, w pierwszym secie nie obejrzeliśmy żadnego przełamania. Amerykanka była w opałach przy wyniku 2:3, ale obroniła pięć break pointów (w tym gemie było aż 7 równowag, co wiele kosztowało tenisistki). W kolejnych dwóch gemach serwisowych Montgomery Polka miała po dwie kolejne szanse na breaka, a te ostatnie były jednocześnie setbolami, ale nie wykorzystała ich. O losach partii musiał zadecydować tie-break.

Magda Linette - Robin Montgomery. Trzysetowa, niedokończona batalia w Holandii

Polka szybko zdobyła przewagę mini breaka na 2-0. Przy drugim ze swoich podań rywalka poznanianki zdobyła punkt, ale następnie przegrała trzy piłki z rzędu. Linette miała rezultat 5-1 i komfort w końcówce. Chwilę później było 6-2, co gwarantowało jej cztery setbole. Pierwszego przy swoim podaniu zmarnowała, drugiego po stronie returnu także, ale Montgomery w końcu popełniła błąd i trafiła w siatkę, przegrywając seta.

Niestety poznanianka nie przełożyła pozytywnej dynamiki na drugą partię. Choć nie została "zmiażdżona", to w decydującym momencie była słabsza. Nastąpiło to przy stanie 1:2 i 15:40 - to wtedy kibice zobaczyli jedyne break pointy. 173. rakieta świata wykorzystała drugi z nich, a później spokojnie "dowiozła" wynik i wyrównała na 1:1 w meczu.

W decydującym secie ponownie walka była bardzo zacięta. Pierwsze cztery gemy nie zajęły dużo czasu, ale w piątym doszło do ośmiu równowag i trzech break pointów dla Montgomery. Linette jednak zachowała zimną krew i podtrzymała serwis. Przy stanie 5:5 wszyscy powoli szykowali się do decydującego tie-breaka, ale sędzia ogłosił przerwanie meczu z powodu słabej widoczności i przełożenie jego końcówki na środę. Kort nr 2 w Rosmalen nie posiada sztucznego oświetlenia. Tenisistki szybko zeszły do szatni, a publiczność wyszła z areny zmagań.

Zwyciężczyni w drugiej rundzie zagra z Dunką Clarą Tauson lub Niemką Jule Niemeier.

Najwyżej rozstawiona Pegula pokonała Anisimovą w All-American Showdown w Charleston. WIDEO/Associated Press/© 2024 Associated Press
Magda Linette/AFP
Magda Linette/AFP
Robin Montgomery/Ulises Ruiz / AFP/AFP
INTERIA.PL

Więcej na ten temat

Zobacz także

Sportowym okiem