Nadeszło potwierdzenie z Londynu. Mistrzyni WTA 500 wykreślona z Wimbledonu
Już tylko tydzień pozostał do oficjalnego rozpoczęcia zmagań na Wimbledonie, choć już od poniedziałku w Roehampton trwać będą kwalifikacje do trzeciego w tym roku Wielkiego Szlema. Na kilka dni przed losowaniem głównej drabinki kobiecego singla doszło do kolejnej rezygnacji. A chodzi o zawodniczkę, która w tym roku wygrała turniej WTA 500, a w Londynie niemal do końca liczyła się w walce o rozstawienie.

Oficjalnie Wimbledon 2026 rozpocznie się w poniedziałek 29 czerwca, ale wielkie emocje w Londynie kibice tenisa mają już od dzisiaj. W ośrodku w Roehampton zaczęły się zmagania w kwalifikacjach - pierwszego dnia grają jednak tylko panowie. Dziś też zostanie rozlosowana drabinka kobiecych eliminacji - w nich na pewno udział wezmą Katarzyna Kawa i Linda Klimovicova. Ta pierwsza zostanie rozstawiona.
Układ w głównej części zmagań poznamy w piątek - po losowaniu. Dwie Polki będą rozstawione - broniąca tytułu Iga Świątek z trójką, Maja Chwalińska zaś - najprawdopodobniej z "20". O ile nie dojdzie do kolejnych rezygnacji, bo przecież już wcześniej z gry w turnieju - z powodu kontuzji - zrezygnowały: Victoria Mboko i Hailey Baptiste.
Dziś załączyła do nich Cristina Bucsa - Hiszpanka była drugą oczekującą w kolejce po "numerek" do głównych zmagań. Tuż za Jeleną Ostapenko.
Wimbledon 2026. Kolejna tenisistka wypada z turnieju. Cristina Bucsa miała szansę na rozstawienie
W turniejach Wielkiego Szlema rozstawione zostają bowiem 32 najwyższej notowane zawodniczki - w tym piątkowej ceremonii obowiązywać będzie ranking z dzisiaj, wyniki z Bad Homburg czy Eastbourne nie mają tu już więc znaczenia. Co daje takie rozstawienie? Teoretycznie łatwiejszy start, bo w dwóch pierwszych rundach omija się te faworytki z pierwszego czy drugiego szeregu. Choć nie zawsze tak bywa: trafienie na Ostapenko czy Barbarę Krejcikovą może być znacznie gorsze niż np. na Emmę Navarro, Annę Kalinską czy Ann Li.

Bardzo blisko tego rozstawienia była także Cristina Bucsa, która do świetnej postawy w deblu w tym roku dołożyła także życiowe sukcesy w singlu. Pod koniec lutego wygrała turniej WTA 500 w Meridzie, w finale pokonała Magdalenę Fręch.
A później pojawiły się problemy zdrowotne - skutkowały m.in. wycofaniem z gry w Billie Jean King Cup. O ile w grze podwójnej tenisistka z Kantabrii odnosiła sukcesy, była m.in. w finale WTA 1000 w Rzymie, to w singlu przegrywała wszystko. Porażka z Susan Bandecchi, kwalifikantką ze Szwajcarii, była tym bardziej bolesna, że w Roland Garros została w końcu rozstawiona.
Po tamtym turnieju Hiszpanka nie wystąpiła w żadnym turnieju na trawie. A dziś została też wykreślona z listy na Wimbledonie. Oficjalnym powodem jest dalsza rehabilitacja prawego nadgarstka.
Miejsce Bucsy w drabince zajęła Victoria Jimenez Kasintseva, co z kolei oznacza też, że o jedną lokatę wyżej w drabince kwalifikacji rozstawiona zostanie Katarzyna Kawa. Pierwszą oczekującą z kolei na wejście do kwalifikacji jest... Erika Andriejewa, starsza siostra Mirry. A siódmą - Martyna Kubka. Polka powinna za to znaleźć się już w eliminacjach do sierpniowego US Open.













