Muchova odarła ją ze złudzeń. Gorzki komentarz Sabalenki, nie wahała się
19 sierpnia był dniem, w którym zarówno liderka, jak i wiceliderka rankingu WTA odpadły z rywalizacji w ramach turnieju WTA rangi 1000 w Cincinnati. Iga Świątek bowiem znalazła się poza zmaganiami po - pierwszej w swej karierze - porażce z Coco Gauff, z kolei Aryna Sabalenka musiała uznać wyższość Karoliny Muchovej, choć po pierwszym secie mogła mieć jeszcze spore nadzieje na triumf. Białorusinka po zakończeniu potyczki zdobyła się na bardzo konkretny, gorzki komentarz, pokazujący jednak jej profesjonalne podejście do sprawy.

Sobota nie była na turnieju WTA w Cincinnati dniem faworytek półfinałów zawodów. Po pierwsze Iga Świątek uległa w trzech setach Coco Gauff - zawodniczce, którą wcześniej ogrywała bez utraty nawet jednego seta siedmiokrotnie, do czego Amerykanka odniosła się zresztą w swoim pomeczowym wywiadzie.
Po drugie zaś Aryna Sabalenka, wiceliderka światowego rankingu, przegrała z Karoliną Muchovą, która zajmuje "zaledwie" 17. miejsce w klasyfikacji - choć warto nadmienić, że ostatnio błysnęła docierając do finału wielkoszlemowego Rolanda Garrosa.
WTA Cincinnati. Aryna Sabalenka odpada z Karoliną Muchovą. "Albo wygrywasz, albo..."
W tym miejscu należy wspomnieć, że mecz Białorusinki z Czeszką miał mocny zwrot akcji - otóż pierwszego seta wygrała Sabalenka, która kropkę nad "i" w tej odsłonie postawiła w tie-breaku (7-4). Potem jej oponentka dała jednak prawdziwy koncert, triumfując 6:3, 6:2.
Reprezentantka naszych wschodnich sąsiadów zdobyła się po zakończonej potyczce na dwa wpisy w swojej instagramowej relacji - pierwszy miał wydźwięk mocno pozytywny, bo tenisistka podziękowała wszystkim związanym z turniejem w Ohio, dodając, że "widzą się za rok". W drugim zaś można było mimo wszystko wyczuć pewną nutkę zawodu.
Albo wygrywasz, albo się uczysz. To tyle
Rywalizacja Sabalenka - Świątek nabierze nowych rumieńców na US Open
Druga rakieta świata - tak samo zresztą, jak i Iga Świątek - nie ma wiele czasu na roztrząsanie przegranej, bowiem już niebawem rozpoczną wielkoszlemowe zmagania w ramach US Open. Ich oficjalny początek został wyznaczony na 28 sierpnia.
Sabalenka niezmiennie chciałaby nie tylko zatriumfować na tym turnieju, ale przy okazji spróbować znów przypuścić szturm na pozycję "jedynki" rankingu WTA. Raszynianka jednak bez wątpienia tanio skóry nie sprzeda, zwłaszcza, że w Nowym Jorku będzie występować w roli obrończyni tytułu z ubiegłego roku.











