Moment chwały dla Ukrainki. Pokonała tegoroczną mistrzynię wielkoszlemową
W sobotę rozpoczął się główny turniej WTA 1000 w Pekinie. Ku naszej radości, wczoraj małą niespodziankę sprawiła Magda Linette, pokonując Wiktorię Azarenkę. Dzisiaj doszło do kolejnych dużych rozstrzygnięć. Jedno z nich odbyło się z udziałem ukraińskiej tenisistki, które zanotowała już znakomity rezultat w tym sezonie. W niedzielny poranek znowu dała o sobie znać, odwracając losy meczu pierwszej rundy z triumfatorką tegorocznych zmagań na londyńskiej trawie.

Miał być czeski pojedynek w drugiej rundzie, a wszystko skończyło się fiaskiem. Najpierw Katerina Siniakova uległa w starciu z Darią Saville, a potem, ku niezadowoleniu naszych południowych sąsiadów, z turniejem pożegnała się również Marketa Vondrousova.
Mistrzyni tegorocznego Wimbledonu zaliczyła bardzo solidne występy po rywalizacji na kortach trawiastych w Wielkiej Brytanii - dotarła do 1/8 finału w Montrealu, ćwierćfinału w Cincinnati oraz tej samej fazy na US Open. Teraz po kilku tygodniach przerwy wróciła do rywalizacji i w pierwszej rundzie trafiła na Anhelinę Kalininę.
Pojedynek ze zwrotem akcji na korzyść Ukrainki
Pierwszy set tego pojedynku przebiegał wyraźnie pod dyktando Czeszki, co spuentowała wynikiem 6:1. W drugiej partii rywalizacja się wyrównała, a o wszystkim zadecydowało jedno przełamanie, wykorzystane przez Ukrainkę. W efekcie wygrała seta 6:4 i mieliśmy decydującą partię.
W niej zdecydowanie lepsza okazała się tegoroczna finalistka turnieju WTA 1000 w Rzymie. Zwyciężyła 6:1 i to ona mogła się cieszyć z bardzo cennego triumfu.
Dosć niespodziewanie potoczył się także inny z dzisiejszych pojedynków. Beatriz Haddad Maia musiała uznać wyższość Jasmine Paolini po trzech godzinach walki. Brazylijka co prawda dopiero wraca do rywalizacji po niefortunnym zdarzeniu, jakie miało miejsce z jej udziałem w Guadalajarze, ale mimo wszystko była faworytką do zwycięstwa w tym meczu.
Ostatecznie górą z tego pojedynku wyszła Włoszka, która w drugiej rundzie zmierzy się z reprezentantką gospodarzy - Yue Yuan. Ona również zanotowała wczoraj duże zwycięstwo, pokonując Elise Mertens.
Turniej w Pekinie rozkręca się, więc z pewnością czeka nas jeszcze sporo ciekawych rezultatów. Końcową triumfatorkę zmagań w stolicy Chin poznamy w przyszłą niedzielę, 8 października.
W turnieju głównym mamy łącznie trzy reprezentantki Polski - Igę Świątek, Magdę Linette i Magdalenę Fręch.
Zobacz również:













