Tomasz Iwański nie jest już trenerem Lindy Klimovicovej. Współpraca, którą ogłoszono z taką pompą, dobiegła końca w sierpniu, a wszystko wyszło na jaw po tym, jak Klimovicova odpadła z US Open. Krążyły spekulacje, że miało to związek właśnie z tymi ostatnimi wynikami. Piotr Szczypka, menedżer zawodniczki zabrał głos i wyjaśnia.
Zmiana u Klimovicovej. Taka była umowa
- Linda zakończyła współpracę z Tomaszem Iwańskim, ponieważ takie były założenia wstępne. Miał on pracować z Lindą do końca sierpnia - mówi nam Szczypka, dając do zrozumienia, że ten termin został dotrzymany i tu nie ma żadnej sensacji.
Kiedy Iwański wchodził do sztabu Klimovicovej wskazywano, że kluczowym obszarem do poprawy u tenisistki pozostaje motoryka. Już teraz mówi się, że Iwański w ciągu kilku miesięcy zmienił zawodniczkę tak mocno, że prędzej czy później powinno to zaprocentować.
To on jest nowym trenerem Klimovicovej
- Praca nad motoryką nigdy nie jest prosta. Pamiętam takiego bardzo utalentowanego chłopaka Macieja Słomę, który został zajechany, bo za wcześnie poszedł z wieku juniorskiego na te wyższe tryby. Linda ma już 22 lata, ale i tak powinna pewne rzeczy robić spokojnie. Rozwój fizyczny powinien iść etapami. Tu nie wolno przesadzić, bo można wszystko spalić - mówił nam kilka dni temu Maciej Łosiak, redaktor naczelny Tenis Magazyn, co by znaczyło tyle, że efekty pracy Iwańskiego nie są w tej chwili widoczne, a proces szkoleniowy trwa. Zajmie się nim jednak ktoś inny.
Jeszcze kilka dni temu krążyły spekulacje, że nowym trenerem Lindy może być pracujący dla Mai Chwalińskiej Petr Hajek. Szczypka podaje jednak inne nazwisko. - Nowym trenerem Lindy jest w tej chwili Czech Daniel Trcka. Nie był on dotąd związany z klubem BKT Advantage Bielsko-Biała, ale teraz, skoro pracuje z Lindą, będzie też w BKT - informuje Szczypka, który jest też prezesem i właścicielem bielskiego klubu.
Sprawdzony patent u Klimovicovej
Trcka ma 27 lat i jest byłym zawodnikiem. Bazując tylko na tych danych, można by napisać, że to jednak wariant zbliżony do tego z Hajkiem u Chwalińskiej. Tamto rozwiązanie się sprawdziło, więc Szczypka najpewniej chce powielić ten sam patent u drugiej ze swoich zawodniczek. Większej rewolucji jednak nie będzie. W teamie zostaje odpowiedzialny za przygotowanie Mieczysław Bogusławski, który przyszedł w marcu z Iwańskim. - Jest też Kuba Hruszka, który jest uczniem Mietka - dodaje Szczypka.
A już tak na marginesie, to zmiany w sztabie i pewne odświeżenie mogą się przydać. Ostatnio Klimovicova nie miała dobrej passy. Te pół roku odkąd przyszedł Iwański, to niemal same porażki na korcie. "Czarna robota" została jednak wykonana i być może Trcka spije śmietankę. A jak nie on, to może ten następny. W końcu Klimovicova jest uważana za ogromny talent.






![Ekstraklasa: Lech - Raków. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N9A7WAWQYNEYR-C401.webp)






