Piotr Szczypka od kilkunastu lat prowadzi klub BKT Advantage Bielsko-Biała - drużynę, która w ostatnim czasie zdominowała krajowe rozgrywki. W składzie ekipy z Beskidów znajdują się m.in. takie zawodniczki, jak Maja Chwalińska, Katarzyna Kawa czy Linda Klimovicova. Jeszcze nie tak dawno regularnie w tej lokalizacji pojawiała się aktualna mistrzyni Wimbledonu, czyli Linda Noskova. Czeszka trenowała często z Mają, w dodatku przyczyniła się do zdobycia Drużynowego Mistrzostwa Polski w 2022 roku.
Patrząc na osiągnięcia wyżej wymienionych tenisistek, prezes klubu ma w ostatnich miesiącach mnóstwo powodów do radości. Największych emocji dostarczyło mu oczywiście oglądanie meczów z udziałem Chwalińskiej, która jako pierwsza zawodniczka w historii przeszła drogę od eliminacji do finału Roland Garros. Teraz następuje kontynuacja udanego czasu dla menedżera Mai - a to za sprawą jego syna, Miłosza. 16-latek świetnie spisywał się w tym tygodniu podczas turnieju rangi M15 w Bielsku-Białej.
"Można powiedzieć, że Miłosz jest na samym początku swojej przygody z tenisem. Wszystko przed nim. Jest w klubie i ma dobre warunki do rozwoju. Musi tylko chcieć, bo na razie to tylko zabawa. Dla mnie natomiast to dodatkowe wyzwanie, bo nie jest łatwo jeździć z synem na turnieje i prowadzić klub" - tak wypowiadał się Szczypka o swoim synu na łamach Tenis Magazynu na początku 2022 roku.
Bielsko-Biała: 16-letni Polak zagrał w zawodowym finale
Teraz 16-letni już Miłosz dostał okazję zaprezentowania się szerszej publiczności dzięki dzikiej karcie w domowym turnieju. I wykorzystał swoją szansę doskonale, przez co zagości w rankingu ATP Tour. W deblowych zmaganiach jego partnerem był Alec Beckley, czyli zawodnik, który pokonał Polaka w premierowej rundzie singlowych rozgrywek. Niewiele brakowało, a Szczypka i Beckley odpadliby już po pierwszym spotkaniu duetów. Po niesamowitym meczu pokonali jednak parę Marcin Żarski/Borys Zgoła 2:6, 7:6(8), 13-11.
Potem Miłosz oraz Alec wygrali jeszcze dwie potyczki po super tie-breakach i tak dotarli aż do wielkiego finału imprezy - pierwszego w karierze naszego młodego tenisisty. W sobotnim starciu o tytuł ponownie doszło do decydującej rozgrywki. Rywalizacja rozpoczęła się korzystnie dla Polaka oraz zawodnika z RPA, ale później dominowali Matteo Fondriest oraz Nikola Keremedcziew. Ostatecznie triumfował duet rozstawiony z "4" - 4:6, 6:1, 10-4.
Mimo że ostatecznie po trofeum sięgnęli rywale, Piotr Szczypka był niezwykle dumny z występu syna. "To wielka niespodzianka dla mnie, powód do szczęścia i dumy. Synu, było wiele trudnych momentów i zwątpienia, ale warto było przez to przechodzić. Zrobiłeś nam wielką niespodziankę. Ojciec nigdy nie zdobył punktu ATP, o którym marzył, a ty masz ich już 8. Ten rok jest niesamowity: warto walczyć, pracować i nigdy nie poddawać się" - napisał w swoich mediach społecznościowych prezes klubu BKT Advantage Bielsko-Biała.

















