Mecz Alcaraza z Sinnerem nagle przerwany. Zwycięzca ATP Finals wyłoniony po dwóch setach
Lepszego zakończenia tenisowego sezonu w męskim wydaniu kibice po prostu nie mogli sobie wyobrazić. W ostatnim starciu tegorocznego ATP Finals w Turynie skonfrontowali się ze sobą Carlos Alcaraz oraz Jannik Sinner. Podczas spotkania nie brakowało dramatów. Mecz został na przykład przerwany na kilkanaście minut w pierwszym secie. Ostatecznie triumfatora wyłoniono po dwóch zaciętych setach. Tytuł obronił przedstawiciel gospodarzy.

Carlos Alcaraz oraz Jannik Sinner znają się jak łyse konie. Obaj panowie choćby w tym roku aż pięciokrotnie rywalizowali między sobą o punkty do rankingu ATP. Najważniejsze trzy spotkania miały miejsce podczas finałów Wielkich Szlemów. Hiszpan zgarnął trofeum we Francji oraz Stanach Zjednoczonych. Na londyńskiej trawie lepszy okazał się jednak Włoch. Podobnym rozstrzygnięciem sportowiec pochodzący z Południowego Tyrolu nie pogardziłby także 16 listopada, kiedy to na jego sukces liczyła wypełniona hala w Turynie.
Kilkadziesiąt godzin przed meczem pierwszy sukces odtrąbił Carlos Alcaraz. Gwiazdor z Półwyspu Iberyjskiego zapewnił sobie pierwsze miejsce w rankingu ATP na koniec sezonu, niezależnie od wyniku finału. Za to otrzymał okazałe trofeum. "Rywalizacja z Jannikiem była ekscytująca dla nas i dla kibiców. Jestem dumny z tego, że byłem mocno skoncentrowany w kluczowych meczach i wygrałem ten wyścig" - powiedział, cytowany przez portal "tenisklub.pl".
Niestety nie obyło się dziś bez nerwowych chwil. Tenisiści nie zdążyli rozgrzać się na dobre, a już musieli przymusowo zaprzestać rywalizacji, prawdopodobnie ze względu na zasłabnięcie jednego z fanów. Przy stanie 5:4 dla Carlosa Alcaraza doszło do kolejnej pauzy. Hiszpan poprosił wtedy o interwencję medyka. Kilkadziesiąt minut później przełknął natomiast kolejną gorzką pigułkę, bo w tie-breaku lepszy okazał się Jannik Sinner.
Sinner przełamany na początku drugiego seta. Włoch wrócił do gry, piorunujący finisz
Lider męskiego zestawienia odegrał się błyskawicznie, ponieważ drugą partię rozpoczął od przełamania. Bohater miejscowej publiczności zachował jednak spokój i odwdzięczył się przeciwnikowi w szóstym gemie, dzięki czemu znów pachniało tie-breakiem. Ostatecznie nie doszło do trzynastego rozdania. Rozpędzony Włoch ponownie odebrał serwis oponentowi zaledwie kilkanaście minut później, wygrywając w całym secie 7:5.
Jannik Sinner obronił więc tytuł wywalczony przed rokiem w tej samej hali. Wówczas jego finałowym rywalem był Taylor Fritz. Finisz także nastąpił po dwóch partiach.
Carlos Alcaraz - Jannik Sinner 6(4):7, 5:7












