Reklama

Reklama

Marion Bartoli niespodziewanie zakończyła sportową karierę

Triumfatorka tegorocznego turnieju wielkoszlemowego w Wimbledonie Francuzka Marion Bartoli zaskoczyła sympatyków tenisa, ogłaszając po środowym przegranym meczu w turnieju WTA w Cincinnati z Rumunką Simona Halep 6:3, 4:6, 1:6 zakończenie kariery.

"To był ostatni mecz w karierze. Przepraszam. Wygrywając Wimbledon zrealizowałam największe marzenie, które na zawsze pozostanie w mojej pamięci" - powiedziała zaskoczonym dziennikarzom na pomeczowej konferencji prasowej.

Przyczyną jest zmęczenie organizmu tenisistki. W ubiegłym tygodniu musiała przerwać pojedynek 1/8 finału turnieju w Toronto z powodu bólu brzucha. Narzekała też na kłopoty ze ścięgnami Achillesa i bóle barku oraz pleców.

"Biorąc to wszystko pod uwagę nadszedł czas, aby zrezygnować z kontynuowania kariery" - dodała Bartoli.

Reklama

Zdziwienia taką decyzją nie ukrywała była francuska tenisistka, a obecnie kapitan reprezentacji "Trójkolorowych" w Pucharze Federacji (Fed Cup) Amelie Mauresmo.

"Jestem bardzo zaskoczona, bo nie zauważyłam wcześniej żadnych przesłanek i znaków ostrzegawczych. Wysłała mi tuż przed rezygnacją kilka SMS-ów. Spytałam ją wtedy, czy nie działa zbyt pochopnie, ale wydawało się, że jest pogodzona z taką decyzją i trzeba to uszanować" - zaznaczyła.

Innego zdania jest Goran Ivanisevic, który jest przekonany, że 28-letnia zawodniczka będzie żałować swojego wyboru, gdy rozpocznie się kolejny Wimbledon.

"Nie ma nic porównywalnego z grą tam jako triumfator poprzedniej edycji" - zapewnił Chorwat, który wygrał rywalizację w tej wielkoszlemowej imprezie w 2001 roku. Rok później nie mógł w niej wystąpić ze względu na kontuzję ramienia.

W tegorocznym finale Wimbledonu rozstawiona z "15" Bartoli pokonała Niemkę Sabine Lisicki (nr 23.) 6:1, 6:4, która w półfinale wyeliminowała Agnieszkę Radwańską.

Urodzona 2 października 1984 roku w Le Puy-en-Veley Bartoli wygrała także siedem turniejów WTA w grze pojedynczej i trzy w deblu, odniosła 489 zwycięstw w singlu i 117 w deblu. W karierze zarobiła ponad 11 mln dolarów.

W rankingu WTA opublikowanym 12 sierpnia zajmowała siódmą lokatę.

Wyniki meczów 2. rundy:

Jelena Wiesnina (Rosja) - Venus Williams (USA) 6:2, 5:7, 6:2

Petra Kvitova (Czechy, 7.) - Marina Erakovic (Nowa Zelandia) 6:4, 6:7 (7-9), 6:3

Serena Williams (USA, 1.) - Eugenie Bouchard (Kanada) 4:6, 6:2, 6:2

Mona Barthel (Niemcy) - Maria Kirilenko (Rosja, 16.) 6:4, 6:4

Samantha Stosur (Australia, 11.) - Jamie Hampton (USA) 6:3, 7:6 (7-3)

Angelique Kerber (Niemcy, 9.) - Alisa Klejbanowa (Rosja) 7:6 (7-3), 6:2

Sara Errani (Włochy, 6.) - Polona Hercog (Słowenia) 6:4, 5:7, 6:4

Roberta Vinci (Włochy, 12.) - Andrea Petkovic (Niemcy) 6:4, 6:7 (3-7), 6-3

Na Li (Chiny,5) - Lauren Davis (USA) 4:6, 6:1, 6:1                              

Simona Halep (Rumunia) - Marion Bartoli (Francja, 8) 3:6, 6:4, 6:1                 

Agnieszka Radwańska (Polska, 4) - Varvara Lepchenko (USA) 6:4, 6:0              

Magdalena Rybarikova (Słowacja) - Alize Cornet (Francja) 3:6, 7:5, 7:5            

Caroline Wozniacki (Dania, 10) - Monica Niculescu (Rumunia) 6:4, 6:3

Jelena Jankovic (Serbia, 14) - Jekatierina Makarowa (Rosja) 2:6, 6:3, 6:3                     

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL