Reklama

Reklama

Marin Czilić: To normalne, że nagrody finansowe nie będą rosnąć

Zwycięzca US Open z 2014 r. chorwacki tenisista Marin Czilić zdaje sobie sprawę, że po wygaśnięciu pandemii koronawirusa nagrody finansowe w turniejach ATP nie będą w najbliższym czasie rosnąć, ale mogą być nawet niższe.

"Przez wiele lat wiele turniejów ATP i tych największych - Wielkich Szlemów radziło sobie tak dobrze, bo rozwija się gospodarka. Teraz nadszedł inny czas. To (zamrożenie lub obniżenie nagród finansowych - PAP) będzie normalne w tej sytuacji" - podkreślił Czilić pytany o to, czy spodziewa się zmiany wysokości puli nagród.

31-letni zawodnik, który kwarantannę spędza w okolicy Dubrownika z żoną i trzymiesięcznym synkiem Baldo, uważa, że w obecnej sytuacji najważniejsze jest utrzymanie kalendarza rywalizacji, co będzie bardzo trudne.

"Dla nas najważniejsze jest utrzymanie turniejów, bo charakterystycznym elementem tenisa jest długi i pełny kalendarz" - powiedział cytowany na stronie tenis.com Chorwat, który zajmuje obecnie 37. pozycję w rankingu ATP, a na początku 2019 r. był trzecim tenisistą w tej klasyfikacji.

Rywalizacja w międzynarodowych turniejach tenisowych została wstrzymana na początku marca i nie zostanie wznowiona przed 13 lipca. ATP i WTA postanowiły 18 marca zamrozić na najbliższe tygodnie rankingi klasyfikujące zawodników i zawodniczki. 1 kwietnia poinformowano o odwołaniu londyńskiego Wimbledonu, po raz pierwszy od 1945 r.

Dowiedz się więcej na temat: Marin Czilić

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje