Magdalena Fręch zainaugurowała turniej WTA 500 w Waszyngtonie od solidnego występu przeciwko Julii Starodubcewej. Rozstawiona z "5" Polka postawiła na cierpliwą grę i to przynosiło sporo pozytywnych efektów. Ukrainka zupełnie nie mogła sobie poradzić ze stylem gry naszej reprezentantki, popełniała sporo niewymuszonych błędów. Tenisistka zza naszej wschodniej granicy próbowała nawiązać walkę dopiero w końcówce pojedynku, ale na szczęście zawodniczka pochodząca z Łodzi nie wpuściła na dobre rywalki do meczu. Ostatecznie 24. rakieta świata triumfowała 6:2, 6:4, kończąc rywalizację asem.
W batalii o ćwierćfinał rozgrywek w stolicy Stanów Zjednoczonych sensacyjną rywalką Fręch okazała się Venus Williams. 45-latka powróciła na zawodowe korty po 16-miesięcznej przerwie i niespodziewanie pokonała w pierwszej rundzie singla 35. w rankingu Peyton Stearns - 6:3, 6:4. Starsza z Amerykanek pokazała, że mimo długiej rozłąki z tenisem na najwyższym poziomie, wciąż potrafi przeciwstawić się zawodniczkom z szerokiej światowej czołówki.
Przed meczem Magdaleny z Venus pojawiało się kilka pytań: jak mentalnie poradzi sobie Polka z otoczką, którą generuje Williams poprzez zainteresowanie swoją osobą oraz czy wielka mistrzyni wytrzyma fizycznie trudy kolejnej wymagającej batalii. Wszakże był to dla niej czwarty dzień rywalizacji z rzędu (oprócz gry pojedynczej startowała także w deblu w duecie z Hailey Baptiste). Wszystko miał zweryfikować kort.
WTA Waszyngton: Magdalena Fręch kontra Venus Williams w drugiej rundzie singla
Mecz rozpoczął się od serwisu Williams. Już w pierwszym gemie Amerykanka posiadała pewne problemy, przegrywała 15-30. Mimo to po kilku akcjach na własnych warunkach zdołała wyjść z opresji i rozpoczęła spotkanie od prowadzenia. Po zmianie stron obserwowaliśmy podobny przebieg rozdania przy podaniu Fręch. Tym razem to nasza reprezentantka zanotowała mały powrót i doprowadziła do wyrównania.
Taktyka Venus była prosta, chciała odrzucać Magdalenę od linii końcowej poprzez agresywne zagrania. Z kolei trener Polki - Andrzej Kobierski - doradzał swojej podopiecznej, by ta nie bała się urozmaicać gry. "Nie bój się skróta zagrać" - powiedział w pewnym momencie trener 27-latki. Kilkadziesiąt sekund później 24. rakieta świata zastosowała się do rady szkoleniowca. Zagrała dropszota, po którym Amerykanka dobiegła do piłki, ale później Fręch poprawiła to skutecznym lobem i cieszyła się z wygranego punktu.
Od piątego rozdania zaczęła się zawiązywać przewaga na korcie po stronie Magdaleny. Wynikało to również z błędów, jakie popełniała doświadczona Venus. Jeden z nich popełniła przy pierwszym break poincie dla turniejowej "5". Dzięki temu Polka po raz pierwszy w meczu wyszła na prowadzenie. Publika zagrzewała 45-latkę do natychmiastowego odrobienia strat, ale po rywalizacji na przewagi Fręch powiększyła swoją przewagę. I do końca seta nie straciła już ani jednego punktu. Łącznie zgarnęła aż 10 z rzędu i przypieczętowała triumf w premierowej odsłonie 6:2.
Po stronie Williams mnożyły się błędy, także przy serwisie. Z każdą minutą rysowała się coraz większa przewaga po stronie Magdaleny. W pewnym momencie 24. tenisistka rankingu prowadziła już 2:0 30-0 w drugiej części pojedynku, przy podaniu Amerykanki. Wówczas jednak Venus zerwała się do walki. Zagrzewana dopingiem z trybun zgarnęła cztery akcje z rzędu i wywalczyła sobie premierowe "oczko" w tym secie. Na szczęście nasza reprezentantka nie przejęła się tym faktem. Po zmianie stron bardzo pewnie utrzymała własne podanie, bez straty punktu.
W następnych minutach Fręch kontynuowała pozytywną serię. Po piątym gemie objęła prowadzenie 4:1 z podwójnym przełamaniem. Wtedy zobaczyliśmy jeszcze jeden zryw ze strony 45-latki. Williams odrobiła jednego breaka, dorzucając drugiego gema do swojego dorobku. Na więcej już jednak Polka nie pozwoliła. Ostatecznie Magdalena triumfowała 6:2, 6:2 po 73 minutach gry. O awans do najlepszej "4" WTA 500 w Waszyngtonie powalczy z Jeleną Rybakiną. Mecz dziś nie przed godz. 22:00 czasu polskiego.













![Karygodny błąd na oczach "Lewego". Nie do wiary, co oni zrobili. [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N5JT6OWL8BYWP-C401.webp)




