Reklama

Reklama

Linette wyraźnie słabsza od 19-letniej gwiazdy. Jednego momentu szkoda!

Rozstawiona z numerem trzecim Magda Linette przegrała 2:6, 2:6 z Brytyjką Emmą Raducanu w ćwierćfinale turnieju WTA w Seulu. Widać jednak było, że Polka boryka się z pewnymi problemami ze zdrowiem, o czym świadczyła m.in. przerwa medyczna w drugiej partii.

19-letnia zwyciężczyni US Open w grze pojedynczej kobiet z 2021 roku w pierwszym secie wprost zmiotła z kortu naszą reprezentantkę.

Linette bardzo wolno weszła w spotkanie i w rezultacie nie miała wiele do powiedzenia w pierwszej fazie tej partii. Mecz rozpoczął się od przełamania Polki, a później 30-latka nie utrzymała także drugiego serwisu.

Linette dostała bolesną lekcję. W roli nauczycielki 19-letnia Raducanu

Dopiero przy stanie 0:4 Magda zaczęła wygrywać swoje podanie, ale straty był już nie do odrobienia.

Fenomenalnie dla Linette rozpoczął się drugi set. Najpierw "na sucho" wygrała swoje podanie, a później miała już w garści przełamanie, prowadząc w gemie 40:0. Nawet taka przewaga okazała się niestety niewystarczająca i Brytyjka w wyśmienity sposób wyszła z opresji. Zademonstrowała krótkie i dynamiczne akcje, a przede wszystkim skuteczne. Efekt? Pięć kolejnych wygranych piłek i zwycięstwo w gemie.

Reklama

Napędzona 19-latka za to po raz trzeci w meczu sama pokazała Polce, jak efektywnie odbiera się podanie i znów uzyskała przewagę. Po trzecim gemie mieliśmy krótką przerwę medyczną, o którą poprosiła nasza tenisistka.

Widać było, że Linette odczuwa dyskomfort zdrowotny, ale jeszcze walczyła, wchodząc w dłuższe wymiany. Charakter pokazała w siódmym gemie, gdy pomimo wyraźnego grymasu bólu na twarzy, nie pozwoliła Raducanu na przełamanie. Polka jeszcze rzuciła wszystkie siły na szalę, jednak przy tak dysponowanej Raducanu na niewiele mogła sobie pozwolić i Brytyjka postawiła kropkę nad "i".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL