W ostatnich tygodniach Magda Linette znajdowała się w słabszej dyspozycji. W pierwszej rundzie WTA 1000 w Toronto nadarzyła się świetna okazja, by przerwać serię czterech przegranych spotkań w singlu. Rywalką Poznanianki była Carol Zhao, plasująca się aktualnie w siódmej setce kobiecego rankingu. Niespodziewanie zawodniczka gospodarzy sprawiła jednak mnóstwo kłopotów Polce. 34-latka triumfowała, ale dopiero po trzysetowej batalii - 4:6, 6:1, 6:4.
Dziś poprzeczka dla Linette powędrowała znacznie do góry. Musiała się zmierzyć z rozstawioną z "13" Ivą Jovic. Obie panie znają się bardzo dobrze, grały ze sobą w deblu podczas Wimbledonu. Poznanianka chciała wykorzystać fakt, że Amerykanka nie brała udziału w żadnym turnieju od wielkoszlemowych zmagań w Londynie. Ostatni mecz rozegrała 5 lipca, czyli dokładnie miesiąc temu. Wciąż to jednak tenisistka z USA pozostawała zdecydowaną faworytką do awansu do 1/16 finału.
WTA Toronto: Magda Linette kontra Iva Jovic w drugiej rundzie
Mecz rozpoczął się od serwisu Jovic. Amerykanka bardzo pewnie utrzymała podanie, bez straty punktu. Po zmianie stron szukała swojej szansy na returnie. Chociaż to Linette jako pierwsza miała piłkę na wygranie gema, to ostatecznie doszło do przełamania na korzyść Ivy. Chwilę później było już 3:0 dla tenisistki z USA. W trakcie czwartego rozdania turniejowa "13" próbowała powiększyć przewagę, ale Magda zdołała wrócić ze stanu 15-30 i zapisać na swoim koncie premierowe "oczko".
Po zmianie stron doszło do zaskakującej sytuacji. Początkowo Jovic prowadziła 40-0 i nic nie wskazywało na to, by miała stracić podanie. W kolejnych minutach pojawiły się jednak break pointy dla Linette. Po drugim Poznanianka odrobiła różnicę przełamania. Podczas szóstego rozdania serwowała po wyrównanie na 3:3. Niestety gem ułożył się nie po myśli Magdy. Na koniec popełniła jeszcze podwójny błąd przy podaniu, przez co Iva odzyskała większy komfort. Do końca partii Amerykanka pilnowała już skutecznie przewagi. Ostatecznie triumfowała w premierowej odsłonie 6:3.
Początek drugiej części pojedynku okazał się wymarzony z perspektywy Linette. W drugim gemie przełamała Jovic, a chwilę później potwierdziła przewagę, popisując się efektownym minięciem na wagę wyniku 3:0. Po zmianie stron Magda próbowała kontynuować dobrą passę, wygrała pierwsze dwie akcje na returnie. Ostatecznie Iva wróciła ze stanu 15-30 i zdobyła premierowe "oczko" w tym secie. Amerykanka zrobiła to, czego nie dokonała Poznanianka w poprzedniej odsłonie - zdołała zniwelować straty i po sześciu gemach był już remis.
Na tym turniejowa "13" nie zamierzała poprzestać. Walczyła o kolejne przełamanie w trakcie siódmego rozdania. Wtedy Linette wyszła ze stanu 15-40 i dorzuciła czwarte "oczko" na swoje konto. W jedenastym gemie Iva dopięła już swego. Przy rezultacie 6:5 serwowała po awans. Jovic wykorzystała drugiego meczbola i triumfowała 6:3, 7:5. W trzeciej rundzie WTA 1000 w Toronto zmierzy się ze zwyciężczynią meczu Alina Korniejewa - Emma Navarro. Na etapie najlepszej "32" zobaczymy z Polek tylko Igę Świątek. Raszynianka powalczy o 1/8 finału z Viktoriją Golubic.

















