Ledwie Chwalińska wróciła do Polski, a tu zagrywka Francuzów. Od razu zawrzało
Maja Chwalińska na zawsze zapisała się na kartach nie tylko polskiego tenisa, ale przede wszystkim Rolanda Garrosa. Przejście od kwalifikacji aż do wielkiego finału sprawiło, że w stolicy Francji zawsze będzie pamiętana jako sensacja 2026 roku. Kiedy Polka wróciła do naszego kraju i była zajęta udzielaniem kolejnych wywiadów, organizatorzy nadal rozpamiętywali, co się działo w ostatnich tygodniach. I tak potraktowali Polkę.

W ostatnim czasie Maja Chwalińska na własnej skórze przekonuje się, jakie to uczucie zdobyć olbrzymią rozpoznawalność i to w błyskawicznym tempie. Po tym, jak 24-latka stała się największą sensacją tegorocznego French Open, jej nazwisko odmieniane było przez wszystkie przypadki.
To oczywiście sprawiło, że po powrocie z Paryża do Polski, 21. rakieta na świecie nie mogła opędzić się od zakochanych w niej kibicach, a także przedstawicielach mediów, którzy chcieli zadać jej mnóstwo pytań. Na część z nich miała także odpowiedzieć na antenie "Dzień Dobry TVN", gdzie została kompletnie zaskoczona sytuacją w studiu.
W czasie, kiedy Polka dawała poznać się bliżej całej Polsce, organizatorzy Rolanda Garrosa dalej zachwycali się jej osiągnięciem z ostatnich tygodni. Profile French Open w mediach społecznościowych od pewnego momentu przepełnione są kolejnymi nagraniami z Chwalińską w roli głównej i nie inaczej było tym razem.
Francuzi postanowili rozpocząć półminutowe nagranie najazdem na flagę Polski, po czym dodać wiele ujęć z uśmiechniętą Chwalińską w roli głownej, przy okazji chwaląc się jej najlepszymi zagraniami podczas niedawnego turnieju.
A to wciąż nie koniec, bo jako podkład muzyczny do tego materiału posłużyła polska piosenka, "Nareszcie", której wykonawcami są Igor Herbut, Vito Bambino i Zalia (Męskie Granie Orkiestra 2026).
- Co za przygoda, Maja Chwalińska - dodali w opisie posta Francuzi, dodając emotikonę gwiazdy, co jednoznacznie opisuje ich stosunek do naszej zawodniczki.
Na reakcję internautów nie trzeba było długo czekać Materiał uzyskał prawie 90 tysięcy polubień w dobę od momentu publikacji i podano go dalej prawie 3 tysiące razy. W sekcji komentarzy pojawiła się również Zalia, jedna z autorek utworu dziękując za jego wybór, a inny użytkownicy TikToka nie ukrywali, że podkład muzyczny został wybrany wręcz idealnie.
Teraz przed Mają Chwalińską krótka przerwa od tenisa, podczas której będzie ona mogła poukładać sobie w głowie to, co wydarzyło się w Paryżu. W drugiej części miesiąca uda się ona do Londynu, aby wystartować na Wimbledonie.














