69 minut i koniec. Krótka przygoda Mirry Andriejewej z drugą rundą
Mirra Andriejewa sezon rozpoczęła w Brisbane, tam odpadłą na etapie ćwierćfinału po porażce z Martą Kostiuk. 18-letnia Rosjanka następnie przeniosła się do Adelajdy, gdzie rozpoczęła zmagania w turnieju WTA 500 od drugiej rundy. Jej przygoda z tym etapem rozgrywek trwała zaledwie 69 minut, tyle czasu potrzebowała na zdeklasowanie swojej rywalki.

Mirra Andriejewa w ramach przygotowań do sezonu pod koniec grudnia rozegrała pokazowy mecz z Alexandrą Ealą (wygrała 6:4, 6:2), pierwsze oficjalne spotkanie w 2026 roku rozegrała z kolei w Brisbane. Tam wyeliminowała Olivię Gadecki i Lindę Noskovą, jej zwycięski marsz w ćwierćfinale zatrzymała Marta Kostiuk, ogrywając wyżej notowaną Rosjankę.
18-latka z Brisbane przeniosła się do Adelajdy, gdzie wystartował turniej WTA 500. Andriejewa z racji rozstawienia (jest 8. w rankingu WTA) w pierwszej rundzie otrzymała wolny los, w drugiej trafiła na Marie Bouzkovą. Czeszka weszła do drabinki głównej jako "szczęśliwa przegrana" kwalifikacji, po czym pokonała Paulę Badosę. Wcześniej dwukrotnie mierzyła się z Andriejewą i oba mecze (rozegrane zresztą w 2025 roku) przegrała, stanęła więc przed szansą do rewanżu na Rosjance.
WTA Adelajda. Mirra Andriejewa zakończyła mecz po 69 minutach
Andriejewa źle weszła w mecz z notowaną na 45. pozycji w światowym zestawieniu rywalką - gdy zagrała kapitalny skrót przy siatce miała okazję na domknięcie pierwszego gema, ale jej nie wykorzystała. Po chwili musiała bronić break pointów, przy drugim skapitulowała. Czeszka poszła za ciosem, przy własnym podaniu podwyższyła prowadzenie na 2:0.
Rosjanka już więcej nie dała się przełamać. Rozkręcała się z akcji na akcję, przy stanie 3:2 dla rywalki przegrała tylko jedną dłuższą wymianę, przełamanie przypieczętowała idealnym bekhendem, który był poza zasięgiem Czeszki. Bouzkova nie miała argumentów w starciu z ósmą rakietą świata, w kolejnych gemach zdobyła jeszcze tylko trzy punkty, Andriejewa po 38 minutach gry wygrała partię w stosunku 6:3.
Druga partia rozpoczęła się od przełamania Bouzkovej przez 18-latkę - Czeszka próbowała odważnej gry, ale już w pierwszej akcji została skarcona przez rywalkę, która zagrała tuż obok dobiegającej do siatki Czeszki. 45. rakieta świata popełniała proste błędy, była też bezradna wobec dobrze dysponowanej Rosjanki.
Kolejne gemy, z wyjątkiem drugiego gemu serwisowego Bouzkovej, były obrazem dominacji Andriejewej. Przy stanie 5:1 dla Rosjanki Czeszka miała jeszcze okazję, by wybronić się swoim serwisem i przedłużyć mecz, ale jej nie wykorzystała.
Ósma rakieta świata najpierw popracowała returnem, po chwili popisała się kapitalną akcją przy siatce. Czeszka odpowiedziała jeszcze akcją po mocnym serwisie, ale chwilę później i tak kończyła mecz jako pokonana. Spotkanie trwało 69 minut, zakończyło się zdecydowanym zwycięstwem Andriejewej (6:3, 6:1), która w trzeciej rundzie zmierzy się z wygraną australijskiego starcia Maya Joint - Ajla Tomljanović.










![Polskie derby dla Resovii. Zawiercie zatrzymane w Lidze Mistrzów [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000MBZXMYWMF92JI-C401.webp)
![Niespodzianka w LM była blisko! Projekt uratował się w tie-breaku [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000MBZXG5I446KE7-C401.webp)



