Reklama

Reklama

Koszmar rywalek Igi Świątek! Wszystkie oblały ten egzamin

Wielkimi krokami zbliża się trzeci turniej wielkoszlemowy w tym sezonie, czyli Wimbledon. Iga Świątek przystąpi w nim do rywalizacji "z marszu", nie poprzedzając udziału żadnym występem na kortach trawiastych. Spora część rywalek z czołówki rankingu WTA poszła jednak inną drogą. Z fatalnym skutkiem.

Świątek, która w obecnym sezonie zagrała już 47 spotkań, po zwycięskim dla siebie Rolandzie Garrosie podjęła decyzję o przerwie. Choć pierwotnie miała startować w turnieju w Berlinie, wycofała się z udziału, by spokojnie przygotowywać się do Wimbledonu, gdzie stanie przed szansą na przedłużenie kapitalnej serii zwycięstw. Jest niepokonana od 35 meczów.

Inne zawodniczki z czołówki rankingu WTA zdecydowały się na pójście inną drogą. Aż pięć z nich zaliczyło występy na kortach trawiastych w Eastbourne, które traktować mogły jako "próbę generalną" przed wielkoszlemową imprezą. Niemal w komplecie ich gra przyniosła jednak więcej powodów do niepokoju, niż oznak dobrej formy.

Reklama

Czytaj także: Ryzykowna taktyka Igi Świątek?

Najbardziej bolesną porażkę zaliczyła "czwórka" światowego zestawienia, Paula Badosa. We wtorkowy wieczór w meczu drugiej rundy przegrała bowiem w Eastbourne w dwóch setach z zawodniczką z drugiej setki rankingu, Jodie Burrage 4:6, 3:6, nie nawiązując w zasadzie walki. Do tego kontrowersyjne było jej zachowanie na korcie: w pewnym momencie rzuciła rakietą, którą następnie kopnęła, a po meczu niechętnie podała Brytyjce rękę w geście podziękowania. 24-latka może być sfrustrowana - z Rolanda Garrosa musiała wycofać się z powodu urazu, a jej forma pozostawała wielką zagadką.

Eastbourne okazało się pechowe także dla Barbory Krejcikovej. Czeszka, która jeszcze niedawno była wiceliderką rankingu (obecnie jest 15.) uległa w drugiej rundzie po trzysetowym boju Marcie Kostjuk 6:4, 3:6, 4:6. Dla niej to już kolejne rozczarowanie - z French Open pożegnała się już po pierwszej rundzie. 

Na tym nie koniec, bowiem na trawiastych kortach w Wielkiej Brytanii nie poszło również Marcie Sakkari (nr 5 rankingu). Greczynka przegrała (także w drugiej rundzie) z Anheliną Kalininą 6:3, 5:7, 4:6. Karolina Pliskova uległa z kolei Katie Boulter 6:1, 4:6, 4:6. Dodać wypada, że dla całej czwórki były to pierwsze mecze w turnieju - w pierwszej rundzie miała ona "wolny los". 

Jedyną, która przełamuje ten trend jest Garbine Muguruza (10 WTA). Hiszpanka jest już w trzeciej rundzie, a po drodze odprawiła Magdalenę Fręch. Ons Jabeur wycofała się z singlowych zmagań w Eastbourne i gra jedynie w deblu, tworząc duet z Sereną Williams.

Wimbledon 2022. Kiedy i gdzie oglądać transmisje?

Transmisje Wimbledonu 2022 w dniach 27 czerwca - 10 lipca zapowiadają się niezwykle ciekawie. Oprócz meczów Igi Świątek i  Huberta Hurkacza, w akcji zobaczymy najlepszych tenisistów świata. Wimbledon będzie transmitowany na sportowych antenach Polsatu. Mecze Świątek, Hurkacza i innych skomentują między innymi Dawid Olejniczak czy Marcin Muras.

Szczegółowy plan transmisji Wimbledonu 2022 będzie dostępny na stronie Polsatsport.plMecze Świątek i Hurkacza na Wimbledonie będzie można oglądać w najwyższej jakości w telewizji na sportowych antenach Polsatu oraz w Internecie i na urządzeniach mobilnych za pośrednictwem platformy Polsat Box Go

Reklama

Reklama

Reklama