Koleżanka Aryny Sabalenki ujawnia. Ważna zmiana u tenisistki. "Inna energia"
Choć to dopiero początek sezonu, Aryna Sabalenka ma na swoim koncie już wielkoszlemowe zwycięstwo. Tenisistka drugi rok z rzędu tryumfowała w Australian Open i umocniła się na drugim miejscu w światowym rankingu WTA. Zwycięstwo w Melbourne dało jej dużo pewności siebie, co zauważyła inna zawodniczka Naomi Osaka. Reprezentantka Japonii wskazała, co wyróżniało 25-latkę w turnieju.

Aryna Sabalenka nie miała sobie równych w Melbourne. Zawodniczka pochodząca z Mińska zameldowała się w finale Australian Open, a w decydującej batalii pewnie pokonała reprezentantkę Chin Qinwen Zheng. Ponadto zwyciężając w wielkoszlemowym turnieju, odrobiła straty do prowadzącej w rankingu WTA Igi Świątek. Choć to podopieczna Tomasza Wiktorowskiego na razie prowadzi w klasyfikacji, były tenisista Andy Roddick uważa, że numerem jeden jest obecnie Białorusinka.
"Świątek wydaje się najpewniejszą zawodniczką, ale mając na uwadze wyniki, nie wiem, czy to prawda. Sabalenka ma sześć wielkoszlemowych półfinałów z rzędu. Ona zawsze tam jest. To ona jest obecnie najbardziej konsekwentną tenisistką na świecie i nie sądzę, aby w tym momencie można było o czym dyskutować"- mówił Amerykanin w podkaście "Served with Andy Roddick".
Rywalka tonie w zachwytach nad Aryną Sabalenką. Na to najbardziej zwróciła uwagę
Zawodniczka w trudnych momentach w przeszłości nie radziła sobie z emocjami na korcie. Często wyładowywała frustracje na rakietach, co często rejestrowały kamery. Po latach udało jej się opanować nieco swój charakter. Pomocna okazała się dla niej współpraca ze specjalistą. "Pracowałam z psychologiem przez cztery, pięć lat. Ale w pewnym momencie zaczynasz oczekiwać, że ktoś ci pomoże. Wiesz, nie rozwiążesz swoich problemów sam i potrzebujesz, aby ktoś ci w tym pomógł. Po prostu w pewnym momencie zdecydowałam, że muszę sama wymyślić, jak zacząć lepiej się kontrolować" - oznajmiła gwiazda tenisa.
Przemianę tenisistki dostrzegła powracająca do rywalizacji Naomi Osaka. 26-latka stwierdziła, że druga rakieta świata emanowała pozytywną energią w Melbourne, co wpłynęło na jej dużą pewność siebie w grze.
Największą różnicą, jaką zauważyłam od kiedy wróciłam do tenisa jest to, że Aryna Sabalenka po prostu ma inną energię wokół siebie. Widzę, że bardziej się uśmiecha. Więc to naprawdę miłe i naprawdę fajnie to zobaczyć
"Zawsze czułam, że jest zawodniczką, z którą ludzie tak naprawdę nie chcą grać. I to jest coś, co jest bardzo uderzające (...) Czuję, że są gracze, o których ludzie mówią i kiedy widzisz, jak osiągają swój potencjał, nie jest to zaskakujące" - dodała sportsmenka.














