Kolejny dotkliwy cios dla Rosjan. Nadeszło oficjalne potwierdzenie ws. gwiazdy
W ostatnim czasie głośno stało się o rosyjskich tenisistkach, które zdecydowały się na zmianę barw narodowych i reprezentowanie innych państw. Teraz w sieci pojawiła się kolejna taka informacja, tym razem dotycząca finalistki ostatniego turnieju w Brisbane. 22-letnia Rosjanka nie chce już występować pod flagą neutralną, co oficjalnie potwierdzono na stronie WTA, gdzie tenisistka występuje już jako reprezentantka innego kraju. To nie umknęło uwadze mediów w kraju rządzonym przez Władimira Putina.

Inauguracja nowego sezonu w tenisie zbliża się wielkimi krokami, tymczasem pojawia się coraz więcej doniesień o zawodniczkach, które w 2026 roku będą prezentowały się w nowych barwach. Na taki krok zdecydowały się m.in. Anastazja Potapowa i Kamilla Rachimowa - Rosjanki, które do tej pory występowały pod neutralną flagą (z powodu sankcji nałożonych przez tenisowe władze po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę nie mogły startować pod rosyjską flagą), zdecydowały się na zmianę sportowego obywatelstwa. Potapowa będzie reprezentowała Austrię, z kolei Rachimowa Uzbekistan.
Na tym jednak nie koniec. W niedzielę w mediach społecznościowych zaczęła krążyć informacja o kolejnej Rosjance, która zdecydowała się na "porzucenie" swojej ojczyzny. Mowa o Polinie Kudiermietowej, finalistce ostatniego turnieju w Brisbane (w boju o trofeum przegrała z Aryną Sabalenką). Doniesienia w sprawie 22-latki potwierdza WTA - na oficjalnej stronie organizacji zarządzającej światowym tenisem Kudiermietowa widnieje jako reprezentantka... Uzbekistanu.
Polina Kudiermietowa będzie reprezentowała Uzbekistan
Identyczna informacja pojawiła się także w serwisie ITF, czyli Międzynarodowej Federacji Tenisowej, co zauważył rosyjski serwis championat.ru.
"Rosyjska tenisistka Polina Kudiermietowa, zajmująca 92. miejsce na świecie (tu Rosjanie popełnili błąd, 22-latka jest 104. w zestawieniu - przyp. red.), jest reprezentowana pod flagą Uzbekistanu na oficjalnej stronie Międzynarodowej Federacji Tenisowej (ITF). Na razie nie ma oficjalnego ogłoszenia o zmianie jej narodowości sportowej" - czytamy.
Zacytowano także komentarz Natalji Wichlancewej - rosyjskiej tenisistki, która w 2017 roku znalazła się na 54. miejscu w światowym rankingu, a w kolejnych sezonach coraz słabiej radziła sobie w elicie. 28-latka oficjalnie kariery nie zakończyła, ale próżno szukać jej nazwiska w turniejach pod egidą WTA.
"Nie lubię komentować zmian w obywatelstwie sportowym, ale w bardzo krótkim czasie doszło do zbyt wielu transferów. Nie podoba mi się to, ponieważ wiem z własnego doświadczenia: jeśli dziewczyny były w składzie reprezentacji Rosji, otrzymywały zwrot kosztów turnieju" - napisała w serwisie Telegram.
Wichlancewa przypomniała też, że rosyjskie tenisistki mogły liczyć na zwrot kosztów obowiązkowych badań lekarskich, reprezentantki kraju otrzymywały też stypendium. I dała do zrozumienia, że zmiana obywatelstwa niesie ze sobą możliwość zdobycia bardziej lukratywnych kontraktów sponsorskich. Na co sama, w przeciwieństwie do Kudiermietowej, się nie zdecydowała, co stanowi przytyk w stronę 22-latki.
Przez kontrakty sponsorskie rozumiem odzież sportową, rakiety, samochody, kosmetyki, stroje codzienne lub wieczorowe, okulary itd. Takie kontrakty tradycyjnie były bardziej atrakcyjne dla tenisistów z Europy, USA, Kanady i Azji. Dlatego w pewnym momencie mojej kariery zaproponowano mi grę dla Francji, ale wszyscy wiecie, jaki był mój wybór
Przypomnijmy, że Polina Kudiermietowa ma starszą siostrę Wieronikę, która również jest tenisistką (w swoim dorobku ma m.in. deblowy triumf w Wimbledonie). Starsza z sióstr Kudiermietowych jednak póki co nie poszła w strony Poliny i nadal występuje jako Rosjanka.















