17 sierpnia zyskał miano "polskiego dnia" w Cincinnati. W poniedziałkowe popołudnie swoje zmagania toczyć miały bowiem aż trzy zawodniczki z kraju nad Wisłą - Iga Świątek, Maja Chwalińska oraz Magdalena Fręch.
Jako pierwsza na amerykańskich kortach zameldowała się najwyżej notowana Polka w rankingu WTA. Na Świątek czekało tego dnia niełatwe zadanie, bowiem jej rywalką była Maria Sakkari. Greczynka wygrała pierwszego seta, co z pewnością nie nastrajało kibiców z kraju nad Wisłą przesadnym optymizmem.
W kolejnych dwóch partiach sytuacja odwróciła się diametralnie. Świątek zmiażdżyła bowiem Sakkari, awansując do 1/8 finału WTA Cincinnati. Chwilę po jej triumfie na korcie centralnym zameldowała się natomiast Magdalena Fręch.
Seria kłopotów za oceanem. Polki nie mogą dokończyć swoich meczów
Tuż po rozpoczęciu spotkania Magdaleny Fręch z Jeleną Rybakiną nad kortami WTA Cincinnati pojawiły się jednak ciemne chmury. Z nich po krótkiej chwili zaczął natomiast padać deszcz, który wymusił przerwę w spotkaniu Polki. Podobny los spotkał także Maję Chwalińską, która w tym samym czasie przygotowywała się do swojego pojedynku z Dianą Sznajder.
Po około godzinie oczekiwania sytuacja ustabilizowała się na tyle, że "Biało-czerwone" tenisistki mogły wznowić swoje mecze. Niestety, ich popisy nie potrwały zbyt długo. Po mniej więcej godzinie rywalizacji korty w Cincinnati ponownie nawiedziły opady, zmuszając zawodniczki do "ewakuacji".
W momencie przerwania spotkań Maja Chwalińska przegrywała z Dianą Sznajder pierwszego seta wynikiem 2:5, natomiast drugi set spotkania Magdaleny Fręch z Jeleną Rybakiną został zawieszony przy wyniku 3:4 (4:6 w pierwszym secie).
Mecze wznowione zostały po około 45 minutach oczekiwaina.





![ME siatkarzy: Polska - Ukraina. O której godzinie? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000NABHBE80AFA75-C401.webp)




