Reklama

Reklama

Kevin Anderson przez kontuzję łokcia nie zagra na kortach ziemnych

Kevin Anderson z RPA z powodu problemów z łokciem opuści cały wiosenny sezon na kortach ziemnych, w tym wielkoszlemowy Roland Garros w Paryżu. Celem tenisisty jest powrót do rywalizacji latem i start na trawie w Wimbledonie. Turniej ten rozpocznie się 1 lipca.

"Niestety, opuszczę cały sezon na ceglanych kortach. Po dyskusji z lekarzami i moim teamem doszliśmy do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem będzie odpoczynek i rehabilitacja łokcia w najbliższych kilku tygodniach. Będę ciężko pracował każdego dnia, by zdrowym powrócić na korty trawiaste w tym sezonie" - napisał na Twitterze prawie 33-letni tenisista, obecnie zajmujący szóstą lokatę w rankingu ATP.

Reklama

Decyzja oznacza, że zabraknie go nie tylko w Paryżu, ale i w Estoril, Madrycie oraz Rzymie.

Anderson sezon rozpoczął od finału w turnieju pokazowym w Abu Zabi, w którym przegrał z Serbem Novakiem Djokoviciem. Potem rozegrał kilka meczów (dokładnie 10) i z powodu kłopotów z łokciem musiał się wycofać z rywalizacji na twardej nawierzchni w Indian Welsh i Monte Carlo. Ostatni raz wystąpił pod koniec marca w ćwierćfinale Miami Open, gdzie gładko przegrał ze Szwajcarem Rogerem Federerem.

Największe sukcesy tenisisty z RPA to finał Wimbledonu 2018 (przegrał z Djokoviciem) i finał US Open w 2017 roku (przegrał z Hiszpanem Rafaelem Nadalem).

Dowiedz się więcej na temat: Kevin Anderson

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje