Reklama

Reklama

Jo-Wilfred Tsonga ze łzami w oczach zakończył karierę

Francuz Jo-Wilfried Tsonga przegrał z rozstawionym z numerem ósmym Norwegiem Casperem Ruudem 7:6 (8-6), 6:7 (4-7), 2:6, 6:7 (0-7) w pierwszej rundzie wielkoszlemowego French Open w Paryżu i zgodnie z zapowiedzią zakończył karierę sportową.

37-letni reprezentant gospodarzy, startujący z "dziką kartą", stoczył wspaniały, trwający prawie cztery godziny pojedynek. Pod koniec meczu widać jednak było, że zmaga się z bólem barku i z kortu zszedł pokonany, ze łzami w oczach, ale nagrodzony przez publiczność owacją na stojąco.

Tsonga, były numer 5 światowego rankingu, jest jednym z najbardziej utytułowanych francuskich tenisistów w historii. Wygrał 18 turniejów ATP (tylko Yannick Noah zdobył więcej tytułów), w tym dwa kategorii Masters 1000 - w Paryżu (2008) i w Toronto (2014). W 2017 roku zdobył z kolegami Puchar Davisa.

Reklama

Brakowało mu tytułu wielkoszlemowego. Był blisko w Australian Open w 2008 roku, ale w finale przegrał z Serbem Novakiem Djokovicem, który odniósł wtedy swoje pierwsze z 20 zwycięstw w Wielkim Szlemie. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL