Reklama

Reklama

Jerzy Janowicz: Nie mogłem sobie poradzić z kortem

Jerzy Janowicz, po porażce z Francuzem Jo-Wilfriedem Tsongą 4:6, 4:6, 3:6 w trzeciej rundzie wielkoszlemowego turnieju Rolanda Garrosa, przyznał, że miał kłopoty z oswojeniem się z nawierzchnią kortu. W Paryżu powtórzył ubiegłoroczny wynik i teraz przygotowuje się do części sezonu na trawie.

- Jedyna rzecz, jaka mi dzisiaj przeszkadzała, to kort. Miał zupełnie inną nawierzchnię, niż te, na których tu dotychczas grałem. Piłki przy jego kick serwisie, który zbijałem zawsze z góry na dół, dzisiaj mnie ciągle zaskakiwały. Odbijały się dwa razy wyżej, niż na tych kortach, na których dotychczas grałem i trenowałem. Mam wrażenie, że całe podłoże jest inaczej zbudowane, bo praktycznie nie było w ogóle kamyków, tylko miałka mączka. To dzisiaj sprawiało mi największą trudność - powiedział po meczu Janowicz.

- Poza tym ogólnie mój serwis się nie spisywał dzisiaj tak, jak powinien. Szczególnie pierwszy serwis mnie zawodził. Czułem się dziwnie na tym korcie. Ponieważ moja gra z głębi była trochę naruszona przez to, czułem się też niepewnie na serwisie. Szkoda, że taki mecz musiałem rozegrać właśnie na Suzanne Lenglen. To zrozumiałe, bo grałem z Francuzem, ale jednak trochę szkoda, że nie miałem okazji się wcześniej wgrać w ten kort - dodał.

Reklama

Przed przyjazdem do stolic Francji Janowicz odnotował serię dziewięciu przegranych meczów, na twardej i ziemnej.

- Generalnie jestem zadowolony z tego turnieju. Powtórzyłem tu ubiegłoroczny wynik, czyli nie wypadłem gorzej, niż poprzednio. Ale najważniejsze jest to, że odwróciłem zła passę. Wygrałem tu dwa mecze, grając dobry tenis, no i czuję, że powoli wszystko wraca do normy. Reszta jest chyba  kwestią czasu tylko, mam taką nadzieję. Wydaje mi się, że na Wimbledonie powinno już być wszystko dobrze. Po tym turnieju myślę, że mogę optymistycznie spojrzeć w przyszłość - uważa łodzianin.

Janowicz występował na paryskich kortach tylko w singlu. Teraz przed nim dość ważna część sezonu, w której turnieje rozgrywane będą na trawie. Za niecały miesiąc w Wimbledonie będzie bronił aż 900 punktów w rankingu ATP World Tour wywalczonych za ubiegłoroczny półfinał.

- Wracam do domu i teraz skupię się na przygotowaniu fizycznym, bo tam jest trochę inne bieganie i zupełnie inne mięśnie pracują. Przestawienie się do gry na niej jest bardzo indywidualną kwestią organizmu każdego zawodnika. Nie ma na to raczej wzrost, taki jak mój. Jeden przyzwyczaja się szybciej, inny wolniej, nie ma reguły. Przede mną teraz jeden turniej przygotowawczy w Halle, a w tygodniu bezpośrednio przed Wimbledonem zagram jeszcze w turnieju pokazowym już w Anglii - powiedział mierzący 203 cm tenisista.

- Mam nadzieję, że organizatorzy Wimbledonu, którzy lubią sobie poeksperymentować, nie zmienią tym razem rodzaju trawy. Przed rokiem różniła się od tej w poprzednich latach. Była dłuższa i przez to bardziej wilgotna i śliska, więc ciężej się biegało. Liczę wiec, że tym razem nie będą z nią nic kombinowali - dodał.

W sobotę o awans do ćwierćfinału będzie walczył polsko-szwedzki debel Łukasz Kubot i Robert Lindstedt (nr 9.). Triumfatorzy styczniowego Australian Open spotkają się w trzeciej rundzie z Jonathanem Erlichem z Izraela i Brazylijczykiem Marcelo Melo w drugim meczu na korcie numer siedem (koło godziny 13) .

Wcześniej, o godz. 11.00 na kort numer 16 wyjdą Katarzyna Piter z Gruzinką Oksaną Kałasznikową przeciwko Czeszce Kvecie Peschke i Słowence Katerinie Srebotnik, rozstawiony z numerem czwartym. O tej samej porze na korcie nr 17, również w drugiej rundzie, Alicja Rosolska i kanadyjka polskiego pochodzenia Gabriela Dąbrowski zagrają przeciwko Carze Black z Zimbabwe i Sanii Mirzy z Indii (5.).

Na koniec dnia, na korcie nr 6, o awans do ćwierćfinału miksta powalczą Klaudia Jans-Ignacik i Brytyjczyk polskiego pochodzenia Dominic Iglot. Ich przeciwnikami będą Francuzi Alize Cornet i i Jonathan Eysseric.

Z Paryża Tomasz Dobiecki

Wyniki piątkowych meczów 3. rundy singla mężczyzn:

Jo-Wilfried Tsonga (Francja, 13) - Jerzy Janowicz (Polska, 22) 6:4, 6:4, 6:3

Milos Raonic (Kanada, 8) - Gilles Simon (Francja, 29) 4:6, 6:3, 2:6, 6:2, 7:5          

John Isner (USA, 10) - Tommy Robredo (Hiszpania, 17) 7:6 (15-13), 7:6 (7-3), 6:7 (5-7), 7:5

Tomas Berdych (Czechy, 6) - Roberto Bautista (Hiszpania, 27) 6:1, 6:2, 6:7 (4-7), 6:4

Novak Djokovic (Serbia, 2) - Marin Cilic (Chorwacja, 25) 6:3, 6:2, 6:7 (2-7), 6:4          

Roger Federer (Szwajcaria, 4) - Dmitrij Tursunow (Rosja, 31) 7:5, 6:7 (7-9), 6:2, 6:4   

Ernests Gulbis (Łotwa, 18) - Radek Stepanek (Czechy) 6:3, 6:2, 7:5

Marcel Granollers (Hiszpania) - Martin Klizan (Słowacja) - przerwany przy stanie 6:7 (5-7), 6:2, 7:6 (7-4)    

Wyniki piątkowych meczów 3. rundy singla kobiet:

Angelique Kerber (Niemcy, 8) - Daniela Hantuchova (Słowacja, 31) 7:5, 6:3       

Pauline Parmentier (Francja) - Mona Barthel (Niemcy) 1:6, 6:1, 7:5              

Eugenie Bouchard (Kanada, 18) - Johanna Larsson (Szwecja) 7:5, 6:4                  

Ajla Tomljanovic (Chorwacja) - Agnieszka Radwańska (Polska, 3) 6:4, 6:4

Maria Szarapowa (Rosja, 7) - Paula Ormaechea (Argentyna) 6:0, 6:0              

Garbine Muguruza Blanco (Hiszpania) - Anna Karolina Schmiedlova (Słowacja) 6:2, 6:4

Carla Suarez Navarro (Hiszpania, 14) - Taylor Townsend (USA) 6:2, 6:2              

Samantha Stosur (Australia, 19) - Dominika Cibulkova (Słowacja, 9) 6:4, 6:4      

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama