Jasmine Paolini wyeliminowana przez 110. tenisistkę rankingu. Megasensacja w Montrealu
To dopiero trzeci dzień głównych zmagań podczas turnieju WTA 1000 w Montrealu i pierwszy, w którym rywalizują rozstawione tenisistki, a mimo to nie brakuje zaskakujących rozstrzygnięć. Do jednego z nich doszło kilkanaście minut temu, na korcie centralnym. Z singlowymi rozgrywkami pożegnała się Jasmine Paolini. Włoszka doznała sensacyjnej porażki w starciu z będącą na 110. miejscu w rankingu Aoi Ito. Pojedynek dostarczył sporej dramaturgii. Losy awansu ważyły się do ostatniej piłki.

Wtorkowe zmagania na korcie centralnym w Montrealu zaplanowano pierwotnie pod znakiem rywalizacji z udziałem m.in. Coco Gauff i Mirry Andriejewej. Najpierw na głównym obiekcie miała się pojawić Rosjanka, a w sesji wieczornej Amerykanka. Młodsza z zawodniczek wywalczyła jednak automatyczny awans do trzeciej rundy turnieju rangi WTA 1000 po tym, jak Bianca Andreescu wycofała się z dalszej rywalizacji z powodu kontuzji lewej stopy. W związku z tym organizatorzy zostali zmuszeni do konfiguracji planu gier. W zamian za potyczkę z udziałem Andriejewej, przed starcie Gauff z Collins dorzucono batalię pomiędzy Jasmine Paolini i Aoi Ito.
Zdecydowaną faworytką była oczywiście rozstawiona z "7" Włoszka. Reprezentantka Italii chciała zrehabilitować się za nieudany występ na Wimbledonie. W ostatnim czasie sporo dzieje się wokół jej teamu. Zakończyła współpracę z Marciem Lopezem, ogłosiła tymczasowy epizod z Federico Gaio - co najmniej do końca US Open. Na początku swojej przygody zanotowali jednak mocny falstart. 29-latka sensacyjnie uległa 110. tenisistce rankingu, czyli plasującej się o 101 lokat niżej od triumfatorki Roland Garros 2025 w grze podwójnej.
WTA Montreal: Jasmine Paolini kontra Aoi Ito w drugiej rundzie singla
Mecz rozpoczął się od serwisu Paolini. Włoszka już na "dzień dobry" została przełamana do 15. Po chwili odwdzięczyła się rywalce tym samym i zaczęła uciekać Ito. W pewnym momencie miała nawet dwa break pointy z rzędu na 5:1. Ostatecznie Jasmine doczekała się jednak podwójnego przełamania w premierowej odsłonie rywalizacji. Dokonała tej sztuki w ósmym gemie, gdy rywalka broniła się przed porażką w pierwszej partii. Reprezentantka Italii wykorzystała drugiego setbola i triumfowała w tej części pojedynku 6:2.
W drugiej odsłonie Paolini wykorzystała trzeciego break pointa w trakcie czwartego rozdania, a chwilę później prowadziła już 4:1. Wydawało się, że Jasmine pewnie zmierza po awans do trzeciej rundy WTA 1000 w Montrealu, ale wtedy nastąpił sensacyjny zwrot akcji. Aoi zaczęła odrabiać straty. Po tym, jak w ósmym gemie obroniła dwie okazje rywalki na przełamanie, zrobiło się 4:4. Mimo niekorzystnego splotu wydarzeń, Włoszka doczekała się meczbola w dziesiątym gemie. Od tej chwili Japonka wygrała jednak... 10 punktów z rzędu! Ostatecznie to 110. rakieta świata triumfowała w drugiej partii 7:5.
Paolini wyglądała na zupełnie rozregulowaną, niemogącą poradzić sobie ze slajsami posyłanymi przez przeciwniczkę. Reprezentantka Italii często popełniała błędy. Na starcie trzeciego seta obserwowaliśmy festiwal przełamań. Przerwała go dopiero Ito - w trakcie czwartego rozdania i wyszła na 3:1. Później Jasmine doprowadziła do remisu, prowadziła nawet 5:4. W jedenastym gemie Włoszka ponownie straciła jednak serwis i przy stanie 6:5 Aoi podawała po awans do trzeciej fazy turnieju. Ostatecznie zobaczyliśmy tie-break. W nim kluczowe piłki trafiły na konto Azjatki. Ito wyszła ze stanu 4-5, wygrała trzy akcje z rzędu i triumfowała w całym meczu 2:6, 7:5, 7:6(5), sprawiając największą sensację w dotychczasowej rywalizacji. O awans do 1/8 finału WTA 1000 w Montrealu powalczy z Jessicą Bouzas Maneiro, która pokonała rozstawioną z "26" Ashlyn Krueger 6:4, 6:4.
















