Incydent na meczu Polski, Niemiec wpadł w furię. Nerwy kompletnie puściły
Alexander Zverev już wielokrotnie w swojej karierze rzucał rakietą o kort - działo się tak w przeszłości w turnieju w Madrycie, na Australian Open, a nawet w pokazowym World Tennis League. Teraz do tego zestawienia dołączy Sydney i United Cup. Niemiecki tenisista niezwykle mocno zareagował na przegranie jednej z wymian przeciwko Hubertowi Hurkaczowi. Po tamtym punkcie postawił się pod ścianą, to był jedyny break w drugim secie.

Na korcie w Sydney było wtedy 6:3, 3:3 i 40:30 dla Huberta Hurkacza. Alexander Zverev bronił się w tej wymianie przed przełamaniem, ale nie dał rady. Świetny bekhend Polaka przeciwko jego nogom sprawił, że niemiecki tenisista stracił kontrolę nad drugim setem, co niedługo później doprowadziło do jego porażki i dało "Biało-Czerwonym" prowadzenie w całym starciu w United Cup.
Przegranie wspomnianej wymiany znowu obudziło złe demony Zvereva. W swojej karierze już wielokrotnie rzucał rakietą o kort i tak właśnie znowu stało się w poniedziałek. Nie miał szans na dojście do piłki zagranej przez "Hubiego", co bardzo mocno go sfrustrowało.
Alexander Zverev znowu nie wytrzymał, cisnął rakietą o kort. Próbowano go uspokoić
"Rozwalona rakieta [...] Sfrustrowany, wściekły. Nic mu się tu nie układa, nie tak z jego perspektywy miał wyglądać ten mecz. Jest nieobecny, spoglądający na swój sztab" - mówił komentujący to spotkanie w Polsacie Sport Filip Gawęcki.
To na razie nie jego mecz, wymyka mu się
Złotemu medaliście turnieju olimpijskiego z Tokio (2021 r.) trudno było szybko dojść do stabilizacji emocji. Po tym gemie akurat była chwila przerwy, więc mógł usiąść na ławce otoczony swoimi kolegami i trenerami, jeden ze szkoleniowców próbował z nim rozmawiać. Ten wziął ręcznik i oparł twarz o dłonie, jakby nie mogąc uwierzyć w to, co właśnie się wydarzyło.













