Reklama

Reklama

Iga Świątek zdominowała finał z Karoliną Pliškovą

Iga Świątek pokonała Karolinę Pliškovą 6:0, 6:0 w finale turnieju WTA w Rzymie. To nie pierwszy przypadek, że w decydującym meczu jedna z tenisistek nie wygrała gema, ale oczywiście jest to sytuacja bardzo rzadka.

Jedną z zawodniczek, które dokonały takiej sztuki była Agnieszka Radwańska. Polka w finale turnieju w Sydney, który odbył się w 2013 roku, w takim stosunku odprawiła Słowaczkę Dominikę Cibulkovą.

Wcześniej, bo w 2006, w finale turnieju w Quebec City, Francuzka Marion Bartoli bez straty gema pokonała Rosjankę Olgę Puczkową. Natomiast w 2016 roku w Bukareszcie Rumunka Simona Halep w finale ograła Łotyszkę Anastasiją Sevastovą również 6:0, 6:0.

Finał w Rzymie był popisem Świątek. Decydujący mecz trwał zaledwie 46 minut.

Już pierwszy set pokazał dominację 19-latki z Polski. Nasza tenisistka miała dziewięć kończących uderzeń, przy tylko jednym rywalki, Świątek popełniła też tylko jeden niewymuszony błąd, natomiast Czeska aż 10. W sumie Polka zdobyła a tej partii 24 punkty, przy czterech Pliškovej.

Reklama

Potwierdzają to statystyki

W drugim secie obraz gry się nie zmienił. Świątek nadal była zdecydowanie lepsza. Potwierdzają to statystki: kończące piłki: 17-5, niewymuszone błędy: 5-23, punkty: 51-13.

Tenisistka z Raszyna wygrała trzeci turniej w karierze. W zeszłym roku był to wielkoszlemowy Roland Garros, a w tym Adelajda.

30 maja Świątek rozpocznie obronę tytułu w Paryżu.

Pawo

Dowiedz się więcej na temat: Iga Świątek | WTA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje