Iga Świątek skrytykowana przez byłą tenisistkę. Poszło o pieniądze
Iga Świątek jakiś czas temu przerwała milczenie i otwarcie skrytykowała władze tenisa za brak równouprawnienia w kwestii przyznawanych nagród finansowych. "Pod tym względem jest jeszcze dużo do zrobienia" - mówiła wiceliderka WTA. Jej słowa nie pozostały bez echa. W sprawie pieniędzy wypowiedziała się również Rosjanka Maria Szarapowa. Z kolei teraz swoje trzy grosze do dyskusji dorzuciła Daniela Hantuchova.

Iga Świątek, choć nie jest już numerem jeden na świecie, nie może narzekać na finanse. Reprezentantka Polski jest obecnie jedną z najpopularniejszych tenisistek i jak tylko może, zabiera głos w ważnych sprawach. Raszynianka przed rozpoczęciem turnieju w Madrycie poruszyła publicznie kwestię nagród. Zdaniem 22-latki mężczyźni inkasują znacznie większe pieniądze, niż kobiety.
"Tenis to jeden z tych sportów, w których jest największa równość kobiet i mężczyzn, jednak pod względem nagród jest jeszcze dużo do zrobienia. Wszyscy wykonujemy taką samą pracę. Są ludzie, którzy otwarcie mówią, że tenis męski jest zdecydowanie atrakcyjniejszy, bardziej fizyczny. W moim odczuciu gra kobiet jest bardziej wyrównana. Idealnym rozwiązaniem będzie wyrównanie warunków dla obu płci"- apelowała nasza gwiazda.
W podobnym tonie wypowiedziała się również utytułowana zawodniczka Maria Szarapowa. "W Szanghaju odbywa się turniej mężczyzn z czekiem na nagrodę dla zwycięzcy w wysokości 1,2 miliona dolarów. W tym samym tygodniu w Chinach odbywa się turniej kobiet z czekiem o wartości 120 000 dol." - mówiła Rosjanka, nawiązując do imprezy Masters 1000 w Szanghaju i WTA 500 w Zhengzhou.
Mocne słowa byłej tenisistki. Oberwało się między innymi Idze Świątek
Przeciwna zwiększeniu nagród finansowych dla kobiet jest Daniela Hantuchova. Mistrzyni czterech turniejów wielkoszlemowych w grze mieszanej uważa, że zawodniczki nie doceniają tego, że w porównaniu do innych ludzi, ich zawód cieszy się dużą popularnością na świecie i mogą zarabiać naprawdę wielkie pieniądze.
To trochę przesada. Zwłaszcza w kobiecym tourze, gdzie nagroda pieniężna jest tym, czym jest, a dziewczyny na pewno nie pracują codziennie od czwartej nad ranem gdzieś w kopalni. To trudne, ale kiedy grałam, nie pozwoliliśmy sobie na krytykę, ponieważ wiedziałyśmy, że czeki, które dostawaliśmy, były dzięki turniejom
Reprezentantka Słowacji w 2017 roku odstawiła na bok rakietę tenisową i jak dodaje, na jej decyzje nie wpłynęły kwestie finansowe, a... napięty grafik. "Jeśli chodzi o podróże i miejsca, w których rozgrywane są turnieje WTA, zgadzam się z zawodniczkami. Z tego punktu widzenia tenis jest najbardziej wymagającym sportem, jaki istnieje. Dla mnie osobiście był to jeden z głównych powodów, dla którego zrezygnowałam"- zdradziła.











