Reklama

Reklama

Iga Świątek rozgromiła Simonę Halep. Polka ma 19 lat i zarobiła już ponad milion dolarów

Iga Świątek awansowała do ćwierćfinału turnieju Roland Garrosa. Jest trzecią Polką po Jadwidze Jędrzejowskiej i Agnieszce Radwańskiej, która dotarła do tej fazy turnieju Wielkiego Szlema. O 19-letniej Polce w światowym tenisie jest już głośno od dwóch sezonów. Kim jest Iga Świątek?

Tata olimpijczyk

Nad karierą sportową Igi od wczesnych lat dzieciństwa czuwał Tomasz Świątek. On sam był sportowcem. Grał w piłkę nożną w Gwardii Warszawa, a potem zaczął trenować wioślarstwo. Na igrzyskach olimpijskich w Seulu w 1988 roku startował w czwórce, która w finale B zajęła pierwsze miejsce.

Reklama

Przygodę z tenisem najpierw zaczęła jego pierwsza córka - Agata. Grała na kortach Warszawianki. Tam, przychodziła Iga i podpatrywała starszą siostrę. W końcu wzięła rakietę do ręki i zaczęła grać. Jej pierwszą trenerką była Urszula Rosolska, matka znanej polskiej deblistki Alicji.

Smykałkę do tenisa Igi dostrzeżona podczas turnieju młodych talentów organizowanego na kortach warszawskiej Mery. Tam malutka Iga jako jedyna z licznego grona dzieci potrafiła utrzymać piłkę na korcie z zaproszoną do tej akcji Magdaleną Grzybowską, znaną przed laty krakowską tenisistką. Wkrótce Iga rozpoczęła treningi w Merze Warszawa.

Trenują równolegle z siostrą, ale wkrótce Agata Świątek musiała zakończyć karierę z powodu kontuzji kolan.

Mistrzyni świata juniorek

 W wieku 14 lat Iga przechodzi z Mery Warszawa do Legii. W Polsce wyrasta tenisowo ponad przeciętną. Wygrywa wszystkie krajowe turnieje, odnosi pierwsze sukcesy międzynarodowe. Ale, jak to w tenisie bywa, na dalszy rozwój potrzeba pieniędzy. Dużo pieniędzy.

W Legii Iga zostaje objęta pomocą przez agencję menedżerską Warsaw Sports Group. Wspomaga ją były prezes piłkarskiej Legii Bogusław Leśnodorski. Iga ma zapewnione warunki do treningu, środki na wyjazdy na zagraniczne turnieje. Jej trenerami zostają Piotr Sierzputowski i Jolanta Krzepota-Rusin (od przygotowania fizycznego).

W wieku 15 lat - w 2016 roku - Iga wraz z Mają Chwalińską i Stefanią Rogozińską-Dzik wygrywają drużynowe mistrzostwa świata juniorek. W finale pokonała Amandę Anisimową, ubiegłoroczną półfinalistkę Roland Garrosa, która w tym roku zdecydowanie przegrała z Simoną Halep. Polska sięgnęła pierwszy raz po to trofeum od 2005 roku, kiedy wygrały je... siostry Radwańskie.

Kariera Świątek nabrała rozpędu. W tym samym  roku rozgrywa pierwszy zawodowy turniej i od razu wygrywa. Były to zawody rangi ITF w Sztokholmie o puli nagród 10 tys. dol. Za zwycięstwo otrzymała 1 588 dol.

Mistrzyni Wimbledonu

 W czerwcu 2017 roku na kortach Legii sponsor Igi firma WSG organizuje turnieju rangi ITF. Oczekiwania są ogromne. Polka w pierwszej rundzie gra z Włoszką Martiną Trevisan, tą samą, z którą zagra w ćwierćfinale Roland Garrosa. Przegrywa, a mecz kończy z kontuzją stawu skokowego.

Pauzuje przez kilka miesięcy. Nawet jednak w momencie kontuzji trenuje - na jednej nodze, w siłowni, prowadzi trening mentalny. Nie marnuje czasu. Wierzy w powrót do gry.

Wraca po ponad roku i od razu zwycięża w pierwszym turnieju zawodowym. Kontynuuje karierę juniorską. Wygrywa juniorski French Open w grze podwójnej w parze z Amerykanką Catty McNally, a w Wimbledonie sięga po wygraną w grze pojedynczej.  Po tej wygranej eksperci nazwali ją następczynią Agnieszki Radwańskiej. Młoda zawodniczka nie lubi tego porównania. Jak mówi, gra na własny rachunek i w zupełnie innym stylu, choć o te same cele.

Coraz więcej sukcesów, coraz więcej sponsorów

W 2019 roku, tuż po swoich 18-letnich urodzinach, Iga rozstaje się z grupą menedżerską WSG. Wraz z ojcem decydują, że chcą grać na własny rachunek. Ma coraz więcej, wypracowanych przez własny team, sponsorów. Wspierają ją Asics, Red Bull, od niedawna Lexus. Do dziś na korcie zarobiła już ponad milion dolarów. Ale już za awans do ćwierćfinału Roland Garrosa otrzyma ponad 300 tys. dol.

Na początku ubiegłego roku Iga debiutuje w turnieju wielkoszlemowym. Po przejściu eliminacji, wygrywa pierwszą rundę, odpada w kolejnej. W Roland Garrosie przegrywa dopiero w IV rundzie z obrończynią tytułu Simoną Halep. Do tego etapu rozgrywek dochodzi również w tegorocznym Australian Open, w którym pokonuje ją Estonka Anett Kontaveit.

Do trzech razy sztuka. W tegorocznym Roland Garrosie srodze rewanżuje się Halep za ubiegłoroczną porażkę. Wygrywa 6:1, 6:2. W kolejnej rundzie zagra z Włoszką Trevisan, z którą przegrała trzy lata temu w Warszawie. Była wtedy mniej doświadczona, dopiero zaczynała swoją wielką karierę.

Olgierd Kwiatkowski

 

Dowiedz się więcej na temat: Iga Światek | roland garros | tenis

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje