Iga Świątek ogłasza w Indian Wells. Jaśniej się nie dało. "To oczywiste"
Nie bez problemów Iga Świątek rozpoczęła zmagania na WTA 1000 Indian Wells. W drugiej rundzie Polka pokonała Kaylę Day 6:0, 7:6 (2). W drugim secie przegrywała już 1:5, jednak ostatecznie udało jej się odmienić losy pojedynku. Teraz jej rywalką będzie Maria Sakkari, z którą niedawno poległa w Dosze. - Chcę wykorzystać te praktyki w meczu - zapowiada nasza rodaczka przed starciem z Greczynką.

Rywalizację na "tysięczniku" w Indian Wells Iga Świątek zaczęła od... wolnego losu. Na drugim etapie jej przeciwniczką była Kayla Day, Amerykanka notowana na 187. miejscu w rankingu WTA.
Od pierwszych gemów widać było różnicę klas. Polka rozpędziła się do tego stopnia, że na start ograła reprezentantkę gospodarzy do zera. Zupełnie inny scenariusz wydarzył się w drugim secie.
Wystarczył jeden mecz. Świątek wysłała sygnał. Prosto z Indian Wells
"Pierwszą partię Iga w 28 minut wygrała 6:0. A później zaczęły się dziać rzeczy dziwne - Polka przegrywała już 1:5, rywalka potrzebowała dwóch punktów do wyrównania stanu setów. I wtedy Iga pokazała, dlaczego jest jedną z najlepszych na świecie" - relacjonował Andrzej Grupa z Interii Sport.
Ze stanu 1:5 druga rakieta świata doprowadziła do tie-breaka, w którym po wyniku 7:2 zamknęła mecz. Niedługo później Świątek zawitała na konferencji prasowej.
- Myślę, że na pewno trochę odpuściłam w kilku gemach, a potem przez to się spięłam. Na pewno musiałam wrócić do gry z pierwszego seta. Czuję, że całkiem dobrze mi to wyszło. Koniec drugiego seta wyglądał już zupełnie inaczej. Tak, grałam z dużo większym top spinem, pewnością siebie i dlatego mogłam wygrać te gemy z rzędu i wrócić do gry - tłumaczyła, zagłębiając się w szczegóły jej gonitwy z drugiej partii.
Zgodnie z układem drabinki w trzeciej rundzie Iga Świątek zmierzy się z Marią Sakkari. Przypomnijmy, niecały miesiąc wcześniej Polka przegrała z Greczynką w ćwierćfinale WTA 1000 Doha 6:2, 4:6, 5:7. Jak obecnie zapatruje się na pojedynek z tą rywalką?
- Myślę, że w Dosze było to dla mnie całkiem oczywiste, dlaczego przegrałam i od razu, gdy zeszłam z kortu, wiedziałam co poprawić. Pod względem technicznym nie przygotowałam się do niektórych zagrań tak, jak powinnam. Kiedy wróciliśmy do domu, naprawdę ciężko trenowałam - ujawniła.
- Grałam też wiele, powiedzmy, dłuższych wymian, żeby nie stracić cierpliwości w połowie i naprawdę móc się zmobilizować, bo przeciwko Marii trzeba być gotowym na fizyczny mecz. Tak, chcę wykorzystać te praktyki w meczu i to zmienić i być w tym lepsza, więc zobaczymy, jak to będzie - podsumowała.
Spotkanie Iga Świątek - Maria Sakkari w 1/16 finału WTA 1000 Indian Wells zostanie rozegrane w poniedziałek czasu lokalnego.













