Reklama

Reklama

Iga Świątek - Nadia Podoroska 6:2 6:1. Polka skomentowała awans do finału Rolanda Garrosa

Wielki triumf Igi Świątek! 19-letnia Polka pokonała w półfinale Rolanda Garrosa Nadię Podoroską 6:2 6:1 i po raz pierwszy w swojej karierze awansowała do finału turnieju wielkoszlemowego. - Jestem szczęśliwa, to spełnienie marzeń - przyznała Świątek po zakończonym boju.

- Jestem zaskoczona. Przed turniejem nie myślałam, że tu dotrę. Z drugiej jednak strony wiedziałam, że jeśli zagram kiedyś w wielkoszlemowym finale, stanie się to podczas Rolanda Garrosa. Jestem szczęśliwa, to spełnienie marzeń - powiedziała Świątek podczas rozmowy na korcie.

Reklama

W czwartkowym spotkaniu Polka pokonała Podoroską w godzinę i dziewięć minut, oddając jej zaledwie trzy gemy.

- Byłam zaskoczona jej forhendem, był mocny. Wykonała dużo uderzeń topspinowych. Nie spodziewałam się tego, nie było tego widać w telewizji. Wiedziałam za to, że lubi dropszoty i starałam się jej nie dopuszczać do tego typu zagrań - opisywała grę rywalki Świątek.

Aura nie sprzyjała zawodniczkom. Na korcie wiał porywisty wiatr i odczuwalny był chłód.

- Jestem przyzwyczajona do trudnych warunków. W Polsce często jest zimno i ćwiczymy na kortach ziemnych na zewnątrz. Grałam często pod wiatr, musiałam często zmieniać taktykę i starałam się grać mądrze - przyznała Świątek, zwracając się na koniec do swoich rodaków.

- Nie odpisałam jeszcze na wszystkie gratulacje. Zrobię to po turnieju. Jestem szczęśliwa, że mnie oglądacie i kibicujecie. Czuję wasze wsparcie - powiedziała 19-latka.

TB

Dowiedz się więcej na temat: Iga Świątek | Nadia Podoroska | roland garros

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje