Iga Świątek już na starcie zaskoczona w Stuttgarcie. Wystarczyło 20 sekund
Iga Światek wkracza na korty ziemne. Już w czwartek przystąpi do rywalizacji w turnieju WTA 500 w Stuttgarcie, gdzie okazała się bezkonkurencyjna w dwóch poprzednich edycjach. Jak będzie tym razem? Na Polce ciąży ogromna presja, o czym przekonała się już dzień przed pierwszym występem. Część kibiców zrezygnowała z oglądania trwających spotkań turniejowych, by zobaczyć, jak pierwsza rakieta świata odbija piłkę... podczas treningu. Do sieci trafił krótki film.

Iga Świątek w pierwszej rundzie otrzymała wolny los. W drugiej fazie turnieju zmierzy się z Elise Mertens, notowaną obecnie na 30. miejscu rankingu WTA. W premierowym starciu Belgijka okazała się lepsza od Niemki Tatjany Marii (66. WTA) , triumfując 6:1, 4:6, 6:0.
Do starcia raszynianki z niżej notowaną rywalką dojdzie w czwartek nie przed godziną 17:00. Ale Polka już dzień wcześniej przekonała się, jak wielkie zainteresowanie kibiców będzie jej towarzyszyć w najbliższych dniach. Część z nich zrezygnowała z oglądania turniejowych potyczek, byle tylko zobaczyć, jak radzi sobie na treningu faworytka imprezy.
Na krótkim filmie zarejestrował to dziennikarz Canal+, Żelisław Żyżyński. Nagranie, które zamieścił na platformie X, trwa ledwie 20 sekund. Tyle jednak wystarczy, by zrozumieć, co oznacza obecność w Stuttgarcie liderki światowego rankingu.
Iga Świątek broni tytułu w Stuttgarcie. Najpierw musi wygrać z presją oczekiwań
Turniej trwa od poniedziałku. Jest silnie obsadzony, co nie stanowi zaskoczenia. Z czołowej dziesiątki rankingu WTA brakuje jedynie Amerykanki Jessiki Peguli (5. WTA) i Greczynki Marii Sakkari (6. WTA).
Rola głównej faworytki ponownie przypadła w udziale Świątek. Polka wygrała dwie poprzednie edycje niemieckiej imprezy. Za każdym razem w finale okazywała się lepsza od Aryny Sabalenki. W 2022 roku pokonała Białorusinkę 6:2, 6:2, rok później - 6:3, 6:4.
22-letnia tenisistka celuje zatem na niemieckich obiektach w trzeci triumf z rzędu. I wyraźnie odczuwa ciążący na niej ciężar oczekiwań.
- Presja czasami boli - oznajmiła nieoczekiwanie na przedturniejowej konferencji prasowej. - Zwłaszcza wtedy, kiedy wiem, że zrobiłam wszystko, co mogłam, a ludzie i tak krytykują. Nie znają całej prawdy. Nie wiedzą, co się dzieje także poza kortem. Czasami nie jest to łatwe.
Presja czasami boli. Zwłaszcza wtedy, kiedy wiem, że zrobiłam wszystko, co mogłam, a ludzie i tak krytykują. Nie znają całej prawdy.
- Rozumiem, jak funkcjonuje świat i nie spodziewam się, że to się zmieni. Byłoby jednak miło, gdyby kibice pamiętali, że nadal jesteśmy tylko ludźmi i nie da się wygrać każdego turnieju - dodała pierwsza rakieta świata.





![Kiedy gra Iga Świątek? O której mecz z Yue Yuan? [TRANSMISJA NA ŻYWO]](https://i.iplsc.com/000KI6RMSCBJSCCO-C401.webp)






