Idzie jak burza przez Madrid Open. Cały kraj w ekstazie. "Fenomen"
"Fenomen" - taki tytuł na okładce ma wtorkowe wydanie dziennika "As". Tak wspaniałe słowo nie padło jednak pod adresem piłkarza Realu Madryt czy reprezentacji Hiszpanii. Bohaterem w kraju jest obecnie tenisista robiący furorę na Mutua Madrid Open. We wtorek rozegra on mecz 1/8 finału.

Jeszcze pięć miesięcy temu Rafael Jodar nie był tzw. profesjonalistą, grał na poziomie uniwersyteckim i w challengerach. W ostatnich tygodniach zrobił znaczny progres. W marcu przeszedł eliminacje i 2 rundy w drabince głównej Miami Open. Gdy 5 kwietnia wygrał swój pierwszy duży turniej, Grand Prix Hassan II, czyli imprezę ATP 250 w Marrakeszu, "As" nazwał go "mistrzem na przyszłość".
Mamy już prawie maj, a pochwały wobec 19-latka nie kończą się. Korty ziemne wyjątkowo mu pasują. W Barcelonie doszedł do półfinału, po drodze eliminując Jaume Munara, Camilo Carabelliego i Camerona Norriego. Odpadł dopiero przeciwko Arthurowi Filsowi. Teraz jest rewelacją Mutua Madrid Open. Wyrzucił za burtę Jespera de Jonga, Alexa de Minaura i Joao Fonsecę.
We wtorkowym meczu 1/8 finału po drugiej stronie siatki stanie Vit Kopriva. Czech nie będzie faworytem, choć przed wygraną z Andriejem Rublowem też nie był. Hiszpan znajduje się w bardzo dobrej formie, wygrał 11 z ostatnich 12 spotkań, do tego może liczyć na wsparcie publiczności. Symboliczne jest, że krzyczy ona "Vamos Rafa" zupełnie jak za czasów Nadala.
Koledzy z touru chwalą Jodara. "Nie ma kompleksów. Może zrobić wszystko"
"As" postanowił Jodarowi poświęcić wtorkową okładkę. "Fenomen" - brzmi nagłówek. To "zwycięstwo" medialne, bo zazwyczaj pierwszą stronę tej gazety zajmują tematy związane z Realem Madryt i Barceloną.
- To niesamowicie utalentowany zawodnik. Uderza piłkę bardzo, bardzo czysto, z mocą, jakby bez wysiłku. Słychać to. Kiedy uderza piłkę, z jego rakiety wydobywa się wspaniały dźwięk. Ma ogromny talent. W przyszłości będzie fantastycznym zawodnikiem i już to pokazuje. Podoba mi się jego mentalność, jest dość spokojny. Nie znam go osobiście, ale wydaje się bardzo skromny. Jest bardzo, bardzo dobrym zawodnikiem i życzę mu wszystkiego najlepszego - powiedział ostatnio Jannik Sinner.
Dziennikarze przytoczyli też słowa Carlosa Alcaraza. - To fantastyczny zawodnik, był moim sparingpartnerem podczas Pucharzu Davisa i mogłem z nim trenować. Tam zobaczyłem, do czego jest zdolny. W Australii zobaczyłem jeszcze więcej z jego możliwości. To, co osiągnął jest imponujące. Cieszę się z jego powodu, ponieważ wydaje się wyjątkowym facetem zarówno na korcie, jak i poza nim - podkreślił wicelider światowego rankingu.
- Widziałem go w Australii i byłem pod wrażeniem. Ma wyjątkowy sposób uderzenia, niesamowitą jasność myślenia. To facet, który bardzo dobrze gra w tenisa, nie ma żadnych kompleksów i może zrobić wszystko. To wydaje mi się niewiarygodne - piał z zachwytu Alejandro Davidovich Fokina.
Stefanos Tsitsipas określa Jodara "mieszanką Alcaraza i Alexandra Zvereva". Ta mieszanka właśnie wybuchła na turnieju w Madrycie.













