Reklama

Reklama

Hubert Hurkacz - Lorenzo Sonego. Kiedy i o której mecz w ramach ATP Metz?

Hubert Hurkacz nie zatrzymuje się w swojej walce o końcowy triumf w turnieju ATP 250 w Metz - Polak w ćwierćfinale zmagań ograł Francuza Arthura Rinderknecha i teraz staje przed nim kolejne wyzwanie, bo o wielki finał zagra już niebawem z Lorenzo Sonego. Kiedy i o której mecz Hurkacz - Sonego?

Hubert Hurkacz rywalizację w Moselle Open rozpoczął od pojedynku z Austriakiem Dominiciem Thiemem, który od dłuższego czasu stara się powrócić - z różnym skutkiem - przynajmniej do pierwszej setki światowego rankingu. To zadanie nie sprawiło wrocławianinowi większych problemów i zakończył całą potyczkę w dwóch setach.

Kolejnym rywalem "Hubiego" okazał się reprezentant gospodarzy Arthur Rinderknech - i tu również nie było niespodzianki, bo spotkanie zakończyło się rezultatem 6:3, 6:2 na korzyść Polaka. Tym samym do upragnionego finału pozostał jeden, ostatni krok...

Reklama

W starciu półfinałowym los postawił przed Hurkaczem Włocha Lorenzo Sonego, który jak dotychczas eliminował kolejno Rosjanina Karajcewa, Francuza Siomona i Amerykanina Kordę. Choć 27-latek w klasyfikacji ATP znajduje się wyraźnie niżej od naszego zawodnika (65. lokata przeciwko lokacie 10.), to z całą pewnością nikt nikogo nie będzie tu lekceważył.

ATP Metz. Hubert Hurkacz - Lorenzo Sonego. Kiedy mecz? O której początek?

Kiedy i o której odbędzie się mecz Hurkacz - Sonego? Obaj zawodnicy nie będą mieli wiele czasu na odpoczynek, bo mecz odbędzie się już w sobotę 24 września. Według rozpiski godzinowej podanej na oficjalnej stronie zawodów pierwszy serwis obejrzymy równo o godz. 14.00.

Raczej nie powinniśmy mieć tu do czynienia z opóźnieniami, bo będzie to pierwsza potyczka rozgrywana na korcie im. Patrice'a Domingueza. Relację TV z tego wydarzenia będzie można obejrzeć w Polsacie Sport lub innym kanale sportowym telewizji Polsat. Na śledzenie relacji na żywo zapraszamy przy tym również do Interii Sport.

Hubert Hurkacz ostatni raz dotarł do finału w Montrealu

Dla Huberta Hurkacza współzawodnictwo we Francji to najlepszy występ od czasu turnieju w Montrealu - wówczas to doszedł do finału, w którym uległ Pablo Carreno-Buście. Nie pozostaje więc nic innego, jak trzymać kciuki za wrocławianina i liczyć na... "triumf absolutny".

Zobacz także: "Kłopot bogactwa" Świątek! Polka będzie musiała wybierać?

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL