Reklama

Reklama

Hubert Hurkacz idzie jak burza. Kolejne zwycięstwo, tym razem w deblu

Hubert Hurkacz udane występy podczas singlowego turnieju ATP w Montrealu łączy z równie dobrą grą w deblu. Polak, który w czwartek, późnym wieczorem awansował do najlepszej ósemki zmagań singlistów, nocą, grając w parze z Janem Zielińskim zameldował się także na tym samym szczeblu w grze podwójnej, pokonując parę Rohan Bopanna - Matwe Middelkoop 6:1, 6:7, 12-10.

Polski duet w teorii czekało trudne zadanie - rywale zapowiadali się jako wymagający, a dodatkowo, Hurkacz do spotkania przystępował niedługo po wygranym, trzysetowym meczu 1/8 finału turnieju singlowego, w którym uporał się z Albertem Ramosem-Vinolasem.

Kolejny triumf Hurkacza. Tym razem w deblu

Pierwszy set spotkania z parą Bopanna - Middelkoop nie zwiastował jednak żadnych problemów. Hurkacz i Zieliński oddali rywalom ledwie jednego gema, wygrywając w ledwie 22 minuty. Niestety, później już tak łatwo nie było. Set drugi rozstrzygnął się dopiero po tie-breaku, a górą byli w nim przeciwnicy, którzy wygrali 7-3.

Reklama

O losach spotkania zdecydował ostatecznie super tie-break, który zakończył się wynikiem 12-10 dla Polaków. Ostatecznie to oni zameldowali się w ćwierćfinale, gdzie czeka już na nich rozstawiona z "czwórką" para: Marcelo Arevalo - Jean-Julien Rojer.

Hubert Hurkacz/Jan Zieliński - Rohan Bopanna/Matwe Middelkoop 6:1, 6:7, 12-10


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL